Polityka

Drastyczny spadek poparcia Trzaskowskiego - efekt debat czy błędy kampanii?

Najnowszy sondaż prezydencki przeprowadzony przez pracownię Ipsos na zlecenie TVP przynosi poważne ostrzeżenie dla sztabu Rafała Trzaskowskiego. Kandydat Koalicji Obywatelskiej, który do tej pory utrzymywał się na pozycji lidera, stracił aż 10 punktów procentowych w porównaniu z poprzednim badaniem – z 38 proc. do zaledwie 28 proc.

2 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (Telewizja Republika)
Fot. Screenshot - YouTube (Telewizja Republika)
Najnowszy sondaż prezydencki przeprowadzony przez pracownię Ipsos na zlecenie TVP przynosi poważne ostrzeżenie dla sztabu Rafała Trzaskowskiego. Kandydat Koalicji Obywatelskiej, który do tej pory utrzymywał się na pozycji lidera, stracił aż 10 punktów procentowych w porównaniu z poprzednim badaniem – z 38 proc. do zaledwie 28 proc.

Według komentatorów politycznych, taki spadek może być konsekwencją jego słabego występu w piątkowej debacie w Końskich. Spotkanie zorganizowane przez sztab Trzaskowskiego i transmitowane równolegle przez trzy duże stacje – TVP, TVN i Polsat – miało umocnić jego pozycję, tymczasem pokazało kontrast wobec aktywności innych kandydatów, szczególnie Karola Nawrockiego, który w debacie punktował Trzaskowskiego i zyskał 1 punkt procentowy poparcia (obecnie 22 proc.).

Na spadku Trzaskowskiego nie skorzystał jednak wyraźnie żaden z konkurentów poza Nawrockim. Sławomir Mentzen odnotował stratę 2 pkt. proc. (15 proc.), a wyniki pozostałych kandydatów pozostają na poziomie jednocyfrowym: Hołownia – 7 proc., Zandberg – 6 proc., Biejat i Braun – po 4 proc., Stanowski – 3 proc. Inni kandydaci zebrali łącznie 3 proc., a 8 proc. badanych nie potrafiło wskazać swojego faworyta.

Co ciekawe, mimo spadku w I turze, Rafał Trzaskowski nadal wygrywa w przewidywanej II turze z Karolem Nawrockim – 50 do 43 proc. Jednak i tu przewaga polityka Platformy Obywatelskiej topnieje z dnia na dzień.

Warto przypomnieć, że Trzaskowski odmówił udziału w debacie organizowanej przez prawicowe media, co zostało odebrane przez część wyborców jako unikanie konfrontacji. Nie pojawił się również na poniedziałkowej debacie w TV Republika, gdzie obecni byli m.in. Nawrocki, Stanowski i Jakubiak. W opinii wielu obserwatorów taka strategia przynosi odwrotny skutek i coraz częściej wskazuje na defensywę wiceprzewodniczącego Platformy Obywatelskiej.

Debaty, które miały umocnić Trzaskowskiego w walce o prezydenturę, zaczynają działać na jego niekorzyść. Nieobecność na kluczowych spotkaniach oraz widoczne napięcie podczas własnych występów mogą skutecznie demobilizować jego elektorat, zwłaszcza w kontekście zbliżającej się decydującej fazy kampanii.

Źródło: tvp, ipsos, x, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej