Rosja

Dubaj pierze krwawe pieniądze terrorystycznej putinowskiej Grupa Wagnera?

Jak informuje w środę PAP, powołując się na publikację holenderskiego dziennika „De Volkskrant”, „:więzi między Moskwą a ZEA są mocne i z każdym dniem stają się silniejsze” i to właśnie w samy sercu Dubaju mają być prane krwawe pieniądze najemniczej Grupy Wagnera.

1 min czytania
Fot. via: Telegram (РИА ФАН)/screenshot - YouTube (Мир 24)
Fot. via: Telegram (РИА ФАН)/screenshot - YouTube (Мир 24)
Jak informuje w środę PAP, powołując się na publikację holenderskiego dziennika „De Volkskrant”, „:więzi między Moskwą a ZEA są mocne i z każdym dniem stają się silniejsze” i to właśnie w samy sercu Dubaju mają być prane krwawe pieniądze najemniczej Grupy Wagnera.

- Gdy rosyjskie miliardy nie są już mile widziane w Londynie czy Monako, oligarchowie uciekają do Zjednoczonych Emiratów Arabskich – pisze holenderski dziennik.

- To nie przypadek, że Prigożyn lokuje swoje interesy w bogatych Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Więzi między Moskwą a ZEA są mocne i z każdym dniem stają się silniejsze – czytamy dalej.

De Volkskrant” podaje, że transakcje prania krwawych pieniędzy najemników Putina odbywają się „w budynku znajdującym się naprzeciwko luksusowego hotelu Ritz-Carlton” w firmie Industrial Resources General Trading.

Według holenderskiego dziennika za firmą tą kryją się „inwestorzy związani z 62-letnim właścicielem Grupy Wagnera Jewgienijem Prigożynem”. Przedmiotem działania firmy – czytamy – jest m.in. pośrednictwo w „transakcjach dotyczących wydobycia złota i diamentów w Republice Środkowoafrykańskiej”.

Jak dalej czytamy, śledczy wykryli „pewną prawidłowość”, a mianowicie taką, że w Dubaju prane są również krwawe pieniądze „z wydobycia surowców w innych krajach objętych konfliktem, w których działa Wagner – takich jak Sudan, Mali i Libia”. Następnie te krwawe pieniądze są wykorzystywane „do finansowania operacji wojskowych Wagnera”.

Źródło: pap, niezalezna.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej