Polityka

Ekspert: PiS jest największym wygranym tych wyborów

Po ogłoszeniu pierwszych wyników exit poll, o zwycięstwie mówił wczoraj zarówno Donald Tusk, jak i Jarosław Kaczyński. W ocenie prof. Henryka Domańskiego, to jednak lider Zjednoczonej Prawicy może cieszyć się największym sukcesem. „Zgodnie z logiką, PiS powinno stracić, a nie utrzymać wysokie poparcie” – zauważył ekspert. Stało się jednak inaczej.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Prawo i Sprawiedliwość)
Fot. screenshot - YouTube (Prawo i Sprawiedliwość)
Po ogłoszeniu pierwszych wyników exit poll, o zwycięstwie mówił wczoraj zarówno Donald Tusk, jak i Jarosław Kaczyński. W ocenie prof. Henryka Domańskiego, to jednak lider Zjednoczonej Prawicy może cieszyć się największym sukcesem. „Zgodnie z logiką, PiS powinno stracić, a nie utrzymać wysokie poparcie” – zauważył ekspert. Stało się jednak inaczej.

Socjolog z PAN skomentował rezultat wczorajszych wyborów samorządowych w rozmowie z red. Adamem Stankiewiczem z portalu wPolityce.pl. Ekspert wskazał, iż rezultat ten jest „sygnałem, że społeczeństwo polskie w dalszym ciągu przedstawia zapotrzebowanie na partię, która ma pewien strategiczny plan”.

- „Te inwestycje realizowane przez PiS były odbierane jako nakierowane na podniesienie statusu Polski na świecie. Dochodzą do tego sprawy związane z podkreślaniem państwowości, którą należy wzmacniać, również kwestia obrony suwerenności chyba przeniknęła do świadomości społecznej. Można byłoby wymieniać więcej elementów, ale to wynik, który pokazuje, że od ponad 9 lat nic się nie zmieniło, nadal PiS jest na pierwszym miejscu, a PO/KO na drugim”

- zauważył prof. Henryk Domański.

Socjolog przyznał, że dopóki PiS nie zdobędzie zdolności koalicyjnych, wczorajsze zwycięstwo pozostanie „zwycięstwem pyrrusowym”. Mimo to uważa, że to właśnie ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego odniosło wczoraj największy sukces.

- „Wynik wyborów samorządowych potwierdza wyniki sondaży z ostatnich trzech tygodni. Utrzymuje się zapotrzebowanie społeczne w pierwszym rzędzie na PiS, a nie na KO. To jest podtrzymanie ducha elektoratu prawicy, a poza tym sygnał do tych, którzy się zawahali przy głosowaniu lub w ogóle nie głosowali w tych wyborach, że PiS jest siłą polityczną. Nie taką, która pozwala rządzić, ale taką, którą warto brać pod uwagę”

- wyjaśnił rozmówca wPolityce.pl.

Źródło: wPolityce.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej