Polityka

Elżbieta Witek: Demokracja uciekła z Sejmu głównym wejściem

„Zanim [Hołownia] wyprowadził zamrażarkę z gabinetu, to demokracja wyszła z Sejmu głównym wejściem” – stwierdziła poseł Elżbieta Witek.

2 min czytania
Fot. Łukasz Błasikiewicz/Kancelaria Sejmu, via: Flickr CC 2.0
Fot. Łukasz Błasikiewicz/Kancelaria Sejmu, via: Flickr CC 2.0
„Zanim [Hołownia] wyprowadził zamrażarkę z gabinetu, to demokracja wyszła z Sejmu głównym wejściem” – stwierdziła poseł Elżbieta Witek.

Była marszałek Sejmu wystąpiła dziś w programie „Gość Wiadomości” na antenie TVP Info, gdzie odniosła się do zmiany narracji dotychczasowej opozycji. Wcześniej sama określiła się ona „opozycją totalną”, ale od jakiegoś czasu nazywała się „opozycją demokratyczną”.

- „Demokracja jest jedna. To nie ma nic wspólnego z demokracją”

- powiedziała Elżbieta Witek.

Odniosła się do wystąpienia marszałka Szymona Hołowni, który zapowiedział wyniesienie zamrażarki ze swojego gabinetu.

- „Zanim [Hołownia] wyprowadził zamrażarkę z gabinetu, to demokracja wyszła z Sejmu głównym wejściem”

- stwierdziła.

Elżbieta Witek została zaproponowana przez PiS na wicemarszałka Sejmu, ale nie zgodziła się na to sejmowa większość.

- „Nie może być tak, że partia, na którą zagłosowało prawie 8 mln ludzi, nie będzie miała swojego przedstawiciela”

- powiedziała.

- „Oni chcą dyktować [co robić] największej partii, która zwyciężyła w tych wyborach”

- dodała.

Zauważyła, że „to wykluczenie kilku milionów polskich obywateli”.

- „To zły prognostyk na przyszłość”

- podkreśliła.

Zwróciła uwagę, że sama poparła kandydaturę Włodzimierza Czarzastego, mimo że gdy sama trafiła do więzienia za działalność opozycyjną w PRL, on „był po drugiej stronie”. Wskazała też na postawę posłów Konfederacji.

- „Konfederacja bardzo łatwo dogadała się z panem Hołownią i Tuskiem. Miała wywrócić stolik, a zrobiła piruet i usiadła przy tym stoliku na dodatkowym krzesełku”

- powiedziała.

Źródło: TVP Info, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej