Polska

Epidemia boreliozy wśród żołnierzy? MON dementuje

Media donoszą o licznych zakażeniach boreliozą wśród żołnierzy służących na granicy z Białorusią. Do sprawy odniósł się rzecznik MON Janusz Sejmej, który uspokaja, że „tytuł epidemia jest przesadzony”.

1 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Polskie Radio)
Fot. screenshot - YouTube (Polskie Radio)
Media donoszą o licznych zakażeniach boreliozą wśród żołnierzy służących na granicy z Białorusią. Do sprawy odniósł się rzecznik MON Janusz Sejmej, który uspokaja, że „tytuł epidemia jest przesadzony”.

Wedle medialnych doniesień, u wojskowych codziennie wykrywa się po kilkadziesiąt kleszczy, a znaczna część pajęczaków jest zakażona boreliozą. Zaniepokojonych uspokaja jednak MON.

- „Tytuł epidemia jest przesadzony. Stwierdzono jeden przypadek”

- powiedział rzecznik resortu.

Rzeczniczka WZZ Podlasie mjr Magdalena Kościńska podkreśliła, że wojskowi „znają procedury postępowania po zakończeniu służby (podstawy samoopieki)” oraz są zaopatrywani w środki zapobiegające ugryzieniom kleszczy i preparaty odstraszające owady.

- „Na miejscu znajduje się wykwalifikowana kadra medyczna (m.in. ratownicy medyczni) przygotowani do udzielenia całodobowej, fachowej pomocy np. usunięcia kleszcza. W każdej jednostce wojskowej istnieje możliwość, aby zaszczepić się na pokleszczowe zapalenie opon mózgowych, a w każdym zgrupowaniu są medycy, którzy pomagają przy usunięciu kleszcza (każdy taki przypadek jest przez nich ewidencjonowany)”

- zaznaczyła.

Źródło: Polsatnews.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej