Wiadomości

Estonia zdeterminowana, by "rzucić Rosję i Putina na kolana"

Prezydent Estonii Alar Karis jednoznacznie zadeklarował, że jego kraj zrobi wszystko, by pokonać Rosję i prezydenta Władimira Putina. Podkreślił, iż priorytetem jest obecnie "zatrzymanie rosyjskiej machiny wojennej", a dopiero później można będzie przystąpić do poważnych rozmów na temat zakończenia konfliktu na Ukrainie.

1 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (NATO News)
Fot. Screenshot - YouTube (NATO News)
Prezydent Estonii Alar Karis jednoznacznie zadeklarował, że jego kraj zrobi wszystko, by pokonać Rosję i prezydenta Władimira Putina. Podkreślił, iż priorytetem jest obecnie "zatrzymanie rosyjskiej machiny wojennej", a dopiero później można będzie przystąpić do poważnych rozmów na temat zakończenia konfliktu na Ukrainie.

Karis ocenia, że sama zmiana na stanowisku prezydenta Rosji może nie wystarczyć, gdyż konieczne są głębsze przemiany w samej mentalności Rosjan. Dlatego Estonia jest zdeterminowana, by "rzucić Rosję i Putina na kolana" i w ten sposób doprowadzić do realnej zmiany.

Napięcia między Estonią a Rosją widoczne są także na granicznej rzece Narwa. Kilka dni temu Rosja usunęła 24 z 50 boi zainstalowanych przez Estonię w celu oznaczenia swoich wód terytorialnych. Prezydent Karis zapewnia, że boje te muszą zostać odzyskane, choć zaznacza, że Tallin nie zamierza ulegać rosyjskim prowokacjom.

Spór o granicę na Morzu Bałtyckim jest kolejnym przykładem rosyjskich dążeń zmierzającym do rewizji granic. Moskwa przedstawiła propozycję zmiany przebiegu granicy państwowej w tym regionie, co wywołało oburzenie Litwy i Finlandii, oceniających ten krok jako "celową prowokację".

Estonia, stając ramię w ramię z innymi krajami bałtyckimi i nordyckimi, jest zdeterminowana, by przeciwstawić się rosyjskim imperialistycznym dążeniom. Deklaracja prezydenta Karisa, by "rzucić Rosję i Putina na kolana", odzwierciedla niezłomną wolę Tallina, by bronić swojej suwerenności i integralności terytorialnej.

Źródło: interia.pl, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej