Polska

F. zapowiadał, że pierwszy otworzy ogień do policjantów

Maksymilian F. który w nocy we Wrocławiu postrzelił dwóch policjantów, został już zatrzymany. Mężczyzna miał zapowiadać w swoich mediach społecznościowych, że otworzy ogień do funkcjonariuszy. Ponadto twierdził, że jest osobą "maltretowaną" przez policję.

1 min czytania
Fot. policja.pl
Fot. policja.pl
Maksymilian F. który w nocy we Wrocławiu postrzelił dwóch policjantów, został już zatrzymany. Mężczyzna miał zapowiadać w swoich mediach społecznościowych, że otworzy ogień do funkcjonariuszy. Ponadto twierdził, że jest osobą "maltretowaną" przez policję.

"Jeżeli policja będzie próbowała się do mnie zbliżyć, otworzę ogień. Ja pierwszy. Dlaczego? Odpowiedzcie sobie sami. Jestem osobą maltretowaną przez policję. Próbowali wbić mnie w jakiś program, a ja nie jestem ani przestępcą, ale stanę się nim, tak jak próbujecie robić ze mnie przestępcę od wielu, wielu, wielu lat" - powiedział F. na jednym z nagrań opublikowanych na Instagramie, do którego treści dotarła redakcja "Wydarzeń" Polsatu.

Śledczy wiedzą już o nagraniach i o ich treści, jednak nie chcą zdradzać szczegółów dotyczących trwającego śledztwa.

"Skoro są jakieś informacje, które mogą być dowodem w sprawie, to na pewno będzie to badane" - poinformował Polską Agencję Prasową mł. asp. Tomasz Nowak z KWP we Wrocławiu.

Wiadomo już, że F. usłyszy zarzut usiłowania zabójstwa.

"Prokurator przedstawi Maksymilianowi F. zarzuty usiłowania zabójstwa dwóch policjantów kwalifikowane z art. 13 § 1 kk w zw. z art. 148 § 3 kk. Czyny te zagrożone są karą dożywotniego pozbawienia wolności. Po przeprowadzeniu czynności procesowych z podejrzanym prokurator Dolnośląskiego pionu PZ PK podejmie decyzje co do skierowania wniosku o zastosowanie wobec Maksymiliana F. środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania" - przekazał PAP rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej prokurator Karol Borchólski.

Źródło: Polsat, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej