Polityka

Fałszerstwa wyborcze? Premier dyscyplinuje swoje środowisko

„Rozumiem emocje, ale zakładanie z góry, że wybory zostały sfałszowane, nie służy polskiemu państwu” – podkreślił premier Donald Tusk.

1 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (polsatnews.pl)
Fot. screenshot - YouTube (polsatnews.pl)
„Rozumiem emocje, ale zakładanie z góry, że wybory zostały sfałszowane, nie służy polskiemu państwu” – podkreślił premier Donald Tusk.

Środowisko Rafała Trzaskowskiego zaczęło wczoraj dzielić się swoimi wątpliwościami co do uczciwości przegranej przez niego II tury wyborów prezydenckich. Szefowa sztabu wyborczego kandydata KO Wioletta Paprocka zaapelowała w mediach społecznościowych o zgłaszanie wszelkich nieprawidłowości na stronie protestwyborczy2025.pl zapowiadając, że sztab zwróci się o zbadanie każdego przypadku do Państwowej Komisji Wyborczej. O domniemanych nieprawidłowościach wiele pisał też poseł Roman Giertych, szukając przy tym w mediach społecznościowych… eksperta, który podejmie się analizy w tej sprawie. Najdalej poszedł były prezydent Lech Wałęsa, który żąda powtórnego głosowania.

Do głosów ze swojego środowiska politycznego postanowił odnieść się dziś premier Donald Tusk.

- „Każdy zgłoszony przypadek nieprawidłowości w liczeniu głosów jest sprawdzany i analizowany. Ewentualne fałszerstwa są badane i będą ukarane. Protesty trafią do Sądu Najwyższego. Rozumiem emocje, ale zakładanie z góry, że wybory zostały sfałszowane, nie służy polskiemu państwu”

- napisał szef rządu na X.com.

Źródło: X.com, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej