Polityka

Fałszywy alarm ws. gwałtu i balanga na szkoleniu służb

Niepokojące zgłoszenie z ośrodka szkoleniowego Służby Więziennej na Pomorzu postawiło w stan gotowości policję i przełożonych funkcjonariuszy. Jak informuje RMF FM, jeden z uczestników kursu dla dowódców zmian zawiadomił służby, że padł ofiarą gwałtu ze strony kolegów. Sprawa, choć początkowo traktowana jako poważne przestępstwo, szybko przybrała nieoczekiwany obrót.

2 min czytania
Fot. via Pixabay.com
Fot. via Pixabay.com
Niepokojące zgłoszenie z ośrodka szkoleniowego Służby Więziennej na Pomorzu postawiło w stan gotowości policję i przełożonych funkcjonariuszy. Jak informuje RMF FM, jeden z uczestników kursu dla dowódców zmian zawiadomił służby, że padł ofiarą gwałtu ze strony kolegów. Sprawa, choć początkowo traktowana jako poważne przestępstwo, szybko przybrała nieoczekiwany obrót.

Do zdarzenia miało dojść w nocy z 12 na 13 kwietnia w ośrodku szkoleniowym w Zwartowie. „Jeden z uczestników kursu (…) zadzwonił na policję, twierdząc, że został zgwałcony przez innych funkcjonariuszy” – relacjonuje RMF24. Na miejsce natychmiast skierowano patrol, jednak już po jego przybyciu sytuacja zaczęła się zmieniać.

Zgłaszający odwołał swoje słowa i przyznał, że do żadnego przestępstwa nie doszło. Jak podano, „nieporozumienie tłumaczył spożyciem zbyt dużej ilości alkoholu”. Badanie alkomatem wykazało, że miał on „ponad 2,7 promila alkoholu w organizmie”. Policjanci ustalili również, że inni uczestnicy szkolenia także znajdowali się pod wpływem alkoholu.

Sprawa nabiera dodatkowego znaczenia w kontekście zasad obowiązujących w ośrodku. Jak przypomina RMF FM, w miejscu szkolenia obowiązuje całkowity zakaz spożywania alkoholu, co oznacza, że doszło do poważnego naruszenia dyscypliny służbowej.

Konsekwencje dla funkcjonariuszy mogą być poważne. „Wobec funkcjonariusza, który zgłosił nieprawdziwe zdarzenie, wszczęto postępowanie dyscyplinarne” – informuje stacja. Jednocześnie Służba Więzienna prowadzi własne postępowanie wyjaśniające, które ma ustalić pełny przebieg incydentu. Trwają także badania, które mają odpowiedzieć na pytanie, czy uczestnicy mogli znajdować się pod wpływem innych środków odurzających.

Źródło: RMF24.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej