Wiara

Fernando Santos: Każdej niedzieli uczestniczę we Mszy św. W mojej miejscowości stoi pomnik św. Jana Pawła II

Nowy selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Polski Fernando Santos jeszcze przed oficjalną prezentacją w nowej funkcji udzielił polskim mediom pierwszego wywiadu. Nie zabrakło w nim wątków nawiązujących do wiary portugalskiego szkoleniowca.

1 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Sporty Upload)
Fot. screenshot - YouTube (Sporty Upload)
Nowy selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Polski Fernando Santos jeszcze przed oficjalną prezentacją w nowej funkcji udzielił polskim mediom pierwszego wywiadu. Nie zabrakło w nim wątków nawiązujących do wiary portugalskiego szkoleniowca.

Twórca największego sukcesu w dziejach portugalskiego futbolu przyznał w rozmowie z portalem interia.pl, że św. Jan Paweł II to dla niego bardzo ważna postać i „wielka osobistość”.

„Co niedzielę chodzę na mszę do kościoła w Cascais, gdzie mieszkam. Stoi tam pomnik tego wielkiego Polaka” - opowiadał Santos.

Fernando Santos znany jest w świecie futbolu ze swego odważnego przyznawania się do wiary. W jednym z wcześniejszych wywiadów bez ogródek deklarował, że jest czcicielem Matki Bożej oraz, że „zakochał się w Fatimie” właśnie dlatego, że Maryja  „tu była i orędzie, które zostawiła, jest bardzo ważne dla ludzkości”. „Tu znajduję milczenie Maryi” - mówił o miejscu fatimskich objawień portugalski szkoleniowiec.

Łaska nawrócenia, której Santos doświadczył w 1994 roku określana jest przez niego samego przełomowym i „najważniejszym momentem w życiu”.

Już od lat Fernando Santos każdy dzień zaczyna od modlitwy i lektury Pisma Świętego. Uczestniczy w  rekolekcjach, a nawet jest animatorem kursów przygotowujących do małżeństwa.

„Trzeba dużo się modlić, abyśmy się zmienili, a następnie pokochali naszego bliźniego, tak, jak kochamy Boga. To takie proste, prawda?” – mówił w jednym z wywiadów nowy trener reprezentacji Polski.

Źródło: sport.interia.pl, aleteia.org

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej