Polityka

Fiński rząd dofinansuje aborcję Polek? Helsinki dementują rewelacje Biedronia

Na początku miesiąca Robert Biedroń chwalił się, że otrzymał od premier Finlandii Sanny Marin obietnicę wsparcia przez fiński rząd Polek chcących przeprowadzić aborcję. Teraz okazuje się, że rewelacje polityka nie mają żadnego pokrycia w rzeczywistości. O swojej rzekomej deklaracji premier Finlandii dowiedziała się… z mediów społecznościowych.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Janusz Jaskółka)
Fot. screenshot - YouTube (Janusz Jaskółka)
Na początku miesiąca Robert Biedroń chwalił się, że otrzymał od premier Finlandii Sanny Marin obietnicę wsparcia przez fiński rząd Polek chcących przeprowadzić aborcję. Teraz okazuje się, że rewelacje polityka nie mają żadnego pokrycia w rzeczywistości. O swojej rzekomej deklaracji premier Finlandii dowiedziała się… z mediów społecznościowych.

2 marca Robert Biedroń pochwalił się w mediach społecznościowych relacją ze spotkania delegacji Lewicy z premier Finlandii Sanną Marin w Helsinkach.

- „Jest porozumienie w zakresie darmowej aborcji dla Polek w Finlandii. Gabinet Sanny Marin chce pomóc Polkom w dostępie do ich podstawowych praw. Finlandia pomoże Polkom. Po otrzymaniu zgody nasze rodzime partie Nowa Lewica i Socjaldemokratyczna Partia Finlandii (Social Democratic Party of Finland) rozpoczynają rozmowy o szczegółach technicznych. W nowej kadencji fińskiego rządu dojdzie do finalizacji postulatu, jeśli gabinet Sanny Marin się utrzyma”

- napisał Biedroń na Twitterze.

Problem w tym, że najwyraźniej zupełnie inaczej spotkanie zapamiętała Sanna Marin. Jak wskazuje Wirtualna Polska, do żadnego porozumienia nie doszło, a o rzekomej obietnicy premier jej gabinet dowiedział się… z tweetu przewodniczącej parlamentarnej grupy Chrześcijańskich Demokratów Päivi Räsänen. Parlamentarzystka wyraziła oburzenie z powodu deklaracji, którą chwalili się polscy politycy. Na jej wpis zareagował gabinet fińskiej premier.

- „Było to grzecznościowe spotkanie trwające około 10 minut”

- poinformowała fińska Kancelaria Premiera.

- „Polska delegacja opisała pani premier sytuację praw człowieka w kraju i wyraziła nadzieję, że w przyszłości uda się zintensyfikować współpracę w obronie praw kobiet w Europie. Podczas spotkania nie padły żadne obietnice”

- zapewniono.

Dziennik „Ilta-Sanomat” poprosił o komentarz asystenta Roberta Biedronia. W rozmowie z fińskimi dziennikarzami Jakub Ratajczak okazała się zdecydowanie bardziej zachowawczy niż jego szef we wpisach na Twitterze.

- „Nie doszło do porozumienia, a ostatecznie i tak było za wcześnie, by o tym mówić. Ustaliliśmy jedynie, że dyskusje na ten temat będą kontynuowane. Premier Marin wyraziła swoje poparcie dla polskich kobiet w kwestii aborcji, ale w tym momencie nie mogła niczego obiecać, zwłaszcza w imieniu rządu”

- wyjaśnił.

Źródło: Wirtualna Polska

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej