Kościół

Franciszek próbuje bronić „Fiducia supplicans”. Posłużył się zaskakującą analogią

W czasie wczorajszego spotkania z rzymskim duchowieństwem papież Franciszek odniósł się do burzy, którą wywołało ogłoszenie dopuszczającej błogosławienie par homoseksualnych deklaracji „Fiducia supplicans”. Biskup Rzymu stwierdził, że jeśli kogoś dokument Dykasterii Nauki Wiary zaskoczył, to znaczy, że go dobrze nie przeczytał.

1 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Vatican News)
Fot. screenshot - YouTube (Vatican News)
W czasie wczorajszego spotkania z rzymskim duchowieństwem papież Franciszek odniósł się do burzy, którą wywołało ogłoszenie dopuszczającej błogosławienie par homoseksualnych deklaracji „Fiducia supplicans”. Biskup Rzymu stwierdził, że jeśli kogoś dokument Dykasterii Nauki Wiary zaskoczył, to znaczy, że go dobrze nie przeczytał.

Cytowany przez włoską agencję Ansa papież podkreślił, że w deklaracji „Fiducia supplicans” mowa jest o błogosławieniu „osób, a nie organizacji”.

- „Jeśli przyjdzie stowarzyszenie LGBT - nie, osoby - zawsze tak”

- oświadczył.

- „My błogosławimy osoby, nie grzech”

- dodał.

Ojciec Święty uznał, że błogosławienie pary homoseksualnej jest analogiczne do błogosławienia przedsiębiorcy, przed którym udzielający go duchowny nie zastanawia się, czy przedsiębiorca ten coś ukradł.

Mówiąc o podziałach w Kościele, Franciszek mówił o „ultrasach”, którzy „nie wpisują się w harmonię” Kościoła.

Źródło: PAP, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej