Polityka

Gadowski o „brunatnym Bachmannie” i niemieckiej agenturze wpływu w Polsce

W felietonie dla Gazety Polskiej Witold Gadowski alarmuje, że bezkarna obecność niemieckiego publicysty i naukowca Klaus Bachmann w Polsce stanowi dla naszego kraju poważne wyzwanie suwerenności – i to z udziałem struktur zagranicznych, które mają wpływać na polską rzeczywistość gospodarczą, medialną i polityczną. - „Dopóki Bachmann pozostaje w Polsce bezkarny, dopóty nasze państwo ma problemy z własną suwerennością i uwolnieniem się od bezczelnych urojeń naszych zachodnich sąsiadów” – pisze Gadowski.

2 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (GadowskiTV))
Fot. Screenshot - YouTube (GadowskiTV))
W felietonie dla Gazety Polskiej Witold Gadowski alarmuje, że bezkarna obecność niemieckiego publicysty i naukowca Klaus Bachmann w Polsce stanowi dla naszego kraju poważne wyzwanie suwerenności – i to z udziałem struktur zagranicznych, które mają wpływać na polską rzeczywistość gospodarczą, medialną i polityczną. - „Dopóki Bachmann pozostaje w Polsce bezkarny, dopóty nasze państwo ma problemy z własną suwerennością i uwolnieniem się od bezczelnych urojeń naszych zachodnich sąsiadów” – pisze Gadowski.

Gadowski przypomina, że niemiecki korespondent Berlina, Jeremi Nowak, wzywa do użycia wszelkich dostępnych metod przeciw kanclerzowi RFN, Friedrichowi Merzowi, co łączy z działalnością Bachmanna zmierzającą – czytamy – ku destabilizacji Polski. Gadowski wskazuje, że Bachmann „buszuje bez przeszkód” po Polsce, wspierając antypolskie inicjatywy i spełniając rolę agentury wpływu Berlina nad Wisłą.

Kolejnym zarzutem formułowanym przez Gadowskiego jest to, iż Bachmann dąży do odebrania prezesowi Narodowego Banku Polskiego – Adamowi Glapińskiemu – stanowiska i przekazania ok. 500 ton polskiego złota pod niemiecki zarząd. Gadowski odnosi tę propozycję do wzorców historycznych z okresu niemieckiej okupacji w czasie II wojny światowej, podkreślając, że mamy do czynienia z kontynuacją dawnych ambicji Berlina.

Publicysta podkreśla, że wobec takich działań Polska powinna reagować – analogicznie do działań Mieszka I , który w X wieku przeciwstawił się inwazjom niemieckim: „Mieszko I pokonał Wichmanna, kto wreszcie pójdzie w jego ślady?!” – pyta Gadowski kończąc felieton. Według niego, pozwalanie na „bezkarne grzebanie się Bachmanna w polskiej przestrzeni” świadczy o braku realnych mechanizmów obrony polskiej suwerenności.

Źródło: gazeta polska, niezalezna.pl, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej