Kościół

„Gdyby uprawiał sport, już by nie żył”. Tak Benedykt XVI rozładowywał napięcie, kiedy oznajmił współpracownikom, że rezygnuje

Po śmierci Benedykta XVI wiele emocji wywołała książka jego sekretarza abpa Georga Gänsweina, w której podzielił się on szczegółami na temat abdykacji papieża i jego relacji z papieżem Franciszkiem. Teraz swoją relacją wydarzeń sprzed 10 lat podzielił się drugi sekretarz zmarłego ostatniego dnia 2022 roku papieża, pełniący obecnie misję nuncjusza apostolskiego w Korei Południowej i Mongolii abp Alfred Xuereb.

2 min czytania
Fot. Peter Nguyen via Flickr, CC BY 2.0
Fot. Peter Nguyen via Flickr, CC BY 2.0
Po śmierci Benedykta XVI wiele emocji wywołała książka jego sekretarza abpa Georga Gänsweina, w której podzielił się on szczegółami na temat abdykacji papieża i jego relacji z papieżem Franciszkiem. Teraz swoją relacją wydarzeń sprzed 10 lat podzielił się drugi sekretarz zmarłego ostatniego dnia 2022 roku papieża, pełniący obecnie misję nuncjusza apostolskiego w Korei Południowej i Mongolii abp Alfred Xuereb.

W rozmowie z włoskim dziennikiem „Il Giornale” maltański duchowny podzielił się wspomnieniami, które zawarł w książce „I miei giorni con Benedetto XVI” (Moje dni z Benedyktem XVI). Abp Xuereb przywołuje wydarzenie z 5 lutego 2013 roku, kiedy na tydzień przed ogłoszeniem abdykacji papież wezwał go do siebie, oznajmił swoją decyzję i zapowiedział, że chce zamieszkać w klasztorze w Ogrodach Watykańskich. Benedykt XVI przekazał też swojemu drugiemu sekretarzowi, że pozostanie on u boku nowego papieża. Sekretarzem papieża Franciszka był on do kwietnia 2014 roku.

Duchowny wspomina, że kiedy usłyszał o planach Benedykta XVI, rozpłakał się. Zrezygnował jednak z namawiania papieża do ponownego przemyślenia swojej decyzji, widząc jego spokój i zdecydowanie wynikające z długiej modlitwy.

„Il Giornale” zauważa, że to kolejne świadectwo potwierdzające spokój i zdecydowanie, towarzyszące decyzji Benedykta XVI o zrzeczeniu się urzędu św. Piotra.

Abp Xuereb dzieli się również mniej ważnymi, ale zabawnymi anegdotami, które ukazują obraz Benedykta XVI znany jego najbliższym współpracownikom. Chcąc złagodzić napięcie powstałe po decyzji o abdykacji, papież opowiedział o kardynale, który przyszedł na spotkanie z nim ciężko dysząc. Benedykt zauważył przy tym, że był to starszy purpurat o słusznej wadze. Znając niechęć papieża do sportu, abp Xuereb zauważył, że być może temu kardynałowi oddychałoby się łatwiej, gdyby uprawiał sport.

- „Gdyby uprawiał sport, już by nie żył”

- odparł Benedykt.

Właśnie poczuciem humoru papież starł się rozładować napięcie, które wśród jego najbliższych współpracowników wywołała informacja o jego abdykacji.

W swojej książce sekretarz Benedykta wspomina też moment wyboru nowego papieża. Papież senior zobaczył biały dym na ekranie telewizora. Okazało się, że kiedy kardynałowie wybrali papieża, wszyscy byli tak wpatrzeni w telewizor, że nie usłyszano telefonu. Dzwonił papież Franciszek, który chciał pozdrowić swojego poprzednika przed pokazaniem się tłumowi na placu św. Piotra. Niestety, to się nie udało. Zadzwonił więc po pierwszym publicznym wystąpieniu i wówczas abp Xuereb podał telefon Benedyktowi.

- „Dziękuję ci, Ojcze Święty, że zaraz pomyślałeś o mnie i obiecuję ci odtąd swoje posłuszeństwo i swoją modlitwę”

- powiedział papież senior swojemu następcy.

Źródło: KAI

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej