Polityka

„Gdzie jest wasza odwaga?” Józefaciuk mocno o aferze pedofilskiej w KO

Sejmowe wystąpienie posła Marcina Józefaciuka ponownie skierowało uwagę opinii publicznej na kwestie odpowiedzialności politycznej oraz standardów życia publicznego. Parlamentarzysta odniósł się zarówno do własnej sprawy sprzed miesięcy, jak i do głośnej afery z Kłodzka, stawiając swoim byłym środowiskom politycznym bardzo niewygodne pytania.

2 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (Janusz Jaskółka)
Fot. Screenshot - YouTube (Janusz Jaskółka)
Sejmowe wystąpienie posła Marcina Józefaciuka ponownie skierowało uwagę opinii publicznej na kwestie odpowiedzialności politycznej oraz standardów życia publicznego. Parlamentarzysta odniósł się zarówno do własnej sprawy sprzed miesięcy, jak i do głośnej afery z Kłodzka, stawiając swoim byłym środowiskom politycznym bardzo niewygodne pytania.

Józefaciuk przypomniał, że kilka miesięcy temu znalazł się w centrum medialnej burzy po tym, jak w posiedzeniu zespołu parlamentarnego, któremu przewodniczył, uczestniczyła osoba skazana za przestępstwa seksualne. Jak podkreślił, jego reakcja była szybka, a sytuacja wynikała – według jego słów – z wprowadzenia w błąd.

„Pół roku temu zostałem publicznie osądzony za rzekome świadome zaproszenie na zespół parlamentarny osoby skazanej. Zanim ktokolwiek chciał ze mną rozmawiać, zapadły wyroki medialne, polityczne i klubowe” – mówił z sejmowej mównicy.

Polityk zwrócił uwagę na – jego zdaniem – nierówne traktowanie podobnych spraw. „Zostałem napiętnowany szybciej niż sprawdzono fakty (…) później zostałem oczyszczony z zarzutów, ale o tym już była cisza, żadnego ‘przepraszam’” – podkreślił.

Najmocniejsza część wystąpienia dotyczyła jednak odniesienia do afery z Kłodzka, w którą zamieszana jest osoba związana z lokalnymi strukturami politycznymi. Józefaciuk nie krył oburzenia brakiem – jak to określił – reakcji ze strony części środowiska politycznego.

„Dziś mamy sprawę znacznie poważniejszą, dotyczącą współpracy prominentnych polityków z osobami skazanymi za czyny, które wołają o potępienie. I co? I nagle od początku słyszymy ciszę” – mówił.

W dalszej części wystąpienia padły pytania, które wyraźnie wybrzmiały w sali sejmowej: „Ci sami politycy, którzy chętnie mnie oceniali, uciekają od odpowiedzialności. Dlatego pytam: gdzie jest wasza odwaga?”.

Poseł postawił także szerszy problem standardów w życiu publicznym. „Czy standardy (…) mają obowiązywać wszystkich, czy tylko wybranych? Czy oburzenie pojawia się wtedy, gdy wygodniej jest uderzyć w jednego posła, a znika wtedy, gdy sprawa dotyka czołowych środowisk politycznych?” – dopytywał.

Na zakończenie swojego wystąpienia złożył wniosek formalny, wzywając do – jak to ujął – „zakończenia politycznej obłudy w tej izbie”.

Źródło: niezalezna.pl, Sejm, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej