Wiadomości

Gen. Komornicki: Rosja może rozpocząć nową wojnę jeszcze w tym roku. Czeka nas wyścig z czasem

Zdaniem byłego wiceszefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Leona Komornickiego, Rosja intensywnie przygotowuje się już do kolejnej wojny, jaką będzie inwazja na państwa bałtyckie, co może nastąpić jeszcze w tym roku.

3 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (Radio Zet)
Fot. Screenshot - YouTube (Radio Zet)
Zdaniem byłego wiceszefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Leona Komornickiego, Rosja intensywnie przygotowuje się już do kolejnej wojny, jaką będzie inwazja na państwa bałtyckie, co może nastąpić jeszcze w tym roku.

„Trzeba zauważyć, że za naszą wschodnią granicą walczy tylko rosyjski kontyngent. Główne siły sposobią się do nowej wojny” – powiedział w rozmowie z portalem interia.pl gen. Leon Komornicki.

Zdaniem gen Komornickiego Europa, która przekazała część swego sprzętu Ukrainie – nie jest zdolna „chociażby do odparcia zmasowanego ataku powietrznorakietowego Rosji, jaki znamy z Ukrainy”.

Jak przekonywał generał, nie jest dziełem przypadku, że gdy w Londynie Wielka Brytania organizowała ważne spotkanie dotyczące bezpieczeństwa - nie zaproszono na nie przedstawicieli państw bałtyckich.

„To oczywiste, że europejscy przywódcy myślą o scenariuszach, w których Rosja atakuje Litwę, Łotwę i Estonię” – mówił były wiceszef Sztabu Generalnego WP, dodając, że w razie rosyjskiego ataku na kraje bałtyckie, USA nie uruchomią art. 5 NATO, ponieważ „nie będą zainteresowane wojną”.

„Nieprzypadkowo Donald Trump ostrzega przed dalszą wojną, opiera się o najbardziej wiarygodne dane wywiadu amerykańskiego. Amerykanie wiedzą, co dzieje się w Rosji, jakie są jej dalsze plany. Stany Zjednoczone mają świadomość, że nie są gotowe na podjęcie wojny z Moskwą” – tłumaczył gen. Komornicki.

„Ich sytuacja, w relacji z Chinami, jest dramatyczna. To dla nich problem. Weźmy pod uwagę, że USA uczestniczyły w odparciu ataków rakietowych Iranu na Izrael. Wyczerpali w ten sposób 50 proc. stanu systemu rakietowego Patriot. Ich przemysł zbrojeniowy nie pracuje w trybie wojennym jak w Rosji, nie przestawią się” – kontynuował gen. Leon Komornicki.

„Stany Zjednoczone straciły prymat, nie mają sił, co potwierdzają dane wywiadu. Chiny tylko czekają, żeby Amerykanie dali się wplątać w awanturę. Wtedy mają spokój na Pacyfiku, robią, co chcą z Tajwanem. Czeka też Iran. To wszystko naczynia połączone. Dlatego Amerykanie chcą szybko wygaszać wszystkie konflikty, skoncentrować się na Pacyfiku i sprawach wewnętrznych” – przekonywał były wiceszef Sztabu Generalnego WP.

W opinii emerytowanego generała, Polska stoi przed ogromną szansą, „żeby wiele wygrać”.

„Warunek: nie możemy przyjmować narracji europejskiej i prowadzić polityki sprzecznej ze Stanami Zjednoczonymi. Powinniśmy popierać to, co robi Europa, ale nie oglądając się na nią. Przy uwzględnieniu, że sojusz z USA jest kluczowy. Jako Polska mamy reprezentować interesy wschodniej flanki NATO. Trzeba konsolidować, pracować z Bałtami, Rumunią, Skandynawią i Turcją” – wyliczał gen. Komornicki.

Zdaniem gen. Leona Komornickiego Ukraina nie ma już szans na zwycięstwo w wojnie z Rosją, a Moskwa, która „wciąż ma strategiczną przewagę w przestrzeni powietrznej” dąży obecnie na froncie do „świadomej eksterminacji ukraińskiego żołnierza” a nie zdobywania kolejnych ukraińskich terytoriów.

Trzeba kończyć wojnę, podpisywać pokój i dać sobie pauzę strategiczną. Europa i Stany Zjednoczone dostaną czas, ale Kreml ma go nieustannie, bo na zapleczu buduje masową armię. Jeśli nie dojdzie do zawarcia pokoju, a rozłam w NATO będzie postępował, Rosja zaatakuje kraje bałtyckie. To może stać się pod koniec tego roku, albo na początku przyszłego. Inwazja jest w ich planie” – stwierdził gen. Leon Komornicki, dodając, że „w razie zamrożenia wojny, będziemy obserwować wyścig z czasem, dojdzie do kolejnej zimnej wojny”.

Źródło: interia.pl, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej