Wiadomości

Georgette Mosbacher: Polska jest prymusem Europy

W rozmowie z Interią była ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce Georgette Mosbacher powtórzyła, że w jej ocenie Polska powinna otrzymać nagrodę Nobla za pomoc uchodźcom z Ukrainy. Dyplomatka krytykowała przy tym działania Unii Europejskiej i Niemiec przekonując, że „ludzie odpowiedzialni za politykę energetyczną Unii Europejskiej powinni być pociągnięci do odpowiedzialności”.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (US Embassy Warsaw)
Fot. screenshot - YouTube (US Embassy Warsaw)
W rozmowie z Interią była ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce Georgette Mosbacher powtórzyła, że w jej ocenie Polska powinna otrzymać nagrodę Nobla za pomoc uchodźcom z Ukrainy. Dyplomatka krytykowała przy tym działania Unii Europejskiej i Niemiec przekonując, że „ludzie odpowiedzialni za politykę energetyczną Unii Europejskiej powinni być pociągnięci do odpowiedzialności”.

Georgette Mosbacher zapewniła, że Stany Zjednoczone będą wspierać Ukrainę bez względu na to, czy Kijów zdecyduje się na zawieszenie broni, czy wybierze dalszą walkę. Chwaliła też Polskę za „bardzo aktywną postawę geopolityczną” po wybuchu wojny.

- „Sam fakt, że Rosja z dnia na dzień odcięła dostawy gazu, a wy mieliście przygotowane rezerwy i gazoport, jest imponujący”

- podkreśliła.

- „Pod względem niezależności energetycznej Polska jest prymusem Europy. Inwestujecie w gazociągi, energię jądrową, obronność i sprzęt. Nie zliczę, ile razy wizytowałam amerykańskie i polskie bazy wojskowe, brałam udział w ćwiczeniach - to wszystko procentuje w chwilach próby. A nie można tego powiedzieć o wszystkich”

- dodała.

Wskazała na postawę Unii Europejskiej i Niemiec, które planowały „neutralność klimatyczną”, nie mając żadnego planu B.

- „Nagle Rosja zrobiła to, co zawsze robi - pokazała swoje agresywne oblicze, używając energii jako broni, i plany Zachodu się zawaliły”

- zauważyła.

- „Ludzie odpowiedzialni za politykę energetyczną Unii Europejskiej powinni być pociągnięci do odpowiedzialności. Polska przez lata przestrzegała, nieprzejście z węgla do OZE to nie jest jeden skok, ale proces. Mówiliście, że potrzebne są paliwa pośrednie, takie jak LNG. Niemcy groziły wam palcem, a teraz w panice same myślą o gazoportach i być może żałują wygaszania programu jądrowego”

- oceniła.

Podkreśliła, że nie wolno bawić się energetyką, od której zależy funkcjonowanie gospodarki.

- „To, że Greta Thunberg, czy jak jej na imię, coś pokrzyczała, nie oznacza, że nagle z dnia na dzień przerzucamy się na wiatraki. To tak nie działa”

- zaznaczyła.

Źródło: tygodnik.interia.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej