Polityka

Gomoła przerywa milczenie. „Zastawiono na mnie zasadzkę”

„Jestem niewinny” – przekonuje poseł Adam Gomoła, który miał domagać się 20 tys. zł w zamian za miejsce na liście w wyborach samorządowych. Były już członek Polski 2050 twierdzi, że padł ofiarą prowokacji.

1 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (PolskieRadio24_pl)
Fot. screenshot - YouTube (PolskieRadio24_pl)
„Jestem niewinny” – przekonuje poseł Adam Gomoła, który miał domagać się 20 tys. zł w zamian za miejsce na liście w wyborach samorządowych. Były już członek Polski 2050 twierdzi, że padł ofiarą prowokacji.

Tydzień temu „Nowa Trybuna Opolska” ujawniła stenogram rozmowy posła Adama Gomoły, który domagał się wpłaty 20 tys. zł na konto firmy swojej współpracowniczki w zamian za miejsce na liście wyborczej w wyborach samorządowych. W odpowiedzi na ujawnienie rozmowy, polityk został wykluczony z Polski 2050.

Dziś do afery odniósł się na antenie TVN24 sam Gomoła.

- „Zszokowało mnie to, w jaki sposób zostały przedstawione moje działania. Jaki obraz wyłaniał się z tego, jak to przedstawiła redakcja. Powiem od razu, że spadła i na mnie, na moich bliskich, na moich współpracowników taka fala hejtu, że mnie po ludzku ta cała sytuacja przytłoczyła”

- żalił się młody parlamentarzysta.

Polityk czuje się ofiarą „prowokacji”, chociaż przyznał, że ujawniony stenogram jego rozmowy jest autentyczny.

- „Jestem niewinny i w moim najgłębszym przekonaniu wszystko, co powinienem zrobić w tym momencie, to po pierwsze udowodnić swoją niewinność, a po drugie pokazać cały mechanizm tej zasadzki, która była na mnie zastawiona”

- mówił.

Zapowiedział też, że jeśli prokuratura będzie chciała postawić mu zarzuty, to sam zrzeknie się immunitetu.

Źródło: TVN24, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej