Polityka

Gortat wsparł Trzaskowskiego i „przytulił” 850 tys. zł z resortu Nitrasa. Przypadek?

Marcin Gortat, były zawodnik NBA i aktywny uczestnik debaty publicznej, znalazł się w centrum kontrowersji po tym, jak jego fundacja otrzymała znaczne środki z budżetu państwa, zarządzanego przez koalicję 13 grudnia. Fundacja MG13, założona przez Gortata, została wsparta kwotą 850 tys. zł przez Ministerstwo Sportu na projekt „Sportowy rok 2025”. Wzbudziło to szczególne zainteresowanie ze względu na otwarte zaangażowanie Gortata w kampanię prezydencką Rafała Trzaskowskiego oraz fakt, że resortem kieruje Sławomir Nitras – bliski współpracownik tego kandydata.

2 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (FolwarkTV)
Fot. Screenshot - YouTube (FolwarkTV)
Marcin Gortat, były zawodnik NBA i aktywny uczestnik debaty publicznej, znalazł się w centrum kontrowersji po tym, jak jego fundacja otrzymała znaczne środki z budżetu państwa, zarządzanego przez koalicję 13 grudnia. Fundacja MG13, założona przez Gortata, została wsparta kwotą 850 tys. zł przez Ministerstwo Sportu na projekt „Sportowy rok 2025”. Wzbudziło to szczególne zainteresowanie ze względu na otwarte zaangażowanie Gortata w kampanię prezydencką Rafała Trzaskowskiego oraz fakt, że resortem kieruje Sławomir Nitras – bliski współpracownik tego kandydata.

Ministerstwo Sportu, podlegające obecnemu rządowi Donalda Tuska, 1 lipca ogłosiło wyniki naboru w ramach programu "Aktywność dla Każdego". Łączna kwota rozdzielona między różne podmioty wyniosła 63,6 mln zł, a jednym z beneficjentów okazała się właśnie fundacja Gortata. To wywołało pytania o możliwe polityczne tło decyzji i przejrzystość procesu dotacyjnego.

Sławomir Nitras, minister odpowiedzialny za rozdzielanie środków, był jednym z najbardziej widocznych członków sztabu Trzaskowskiego. Podczas kampanii prezydenckiej towarzyszył kandydatowi KO na wiecach. Ta bliska współpraca z Trzaskowskim rzuca cień na decyzję o wsparciu fundacji zaangażowanego politycznie sportowca.

Gortat w trakcie kampanii aktywnie agitował za kandydatem Platformy. W mediach społecznościowych publikował posty zachęcające do głosowania na Trzaskowskiego, a jego konkurenta, Karola Nawrockiego, nazywał wprost "gangusem". Po ogłoszeniu wyników wyborów nie krył rozgoryczenia, krytykując wyborców z mniejszych miejscowości za ich wpływ na wynik elekcji. "Małe miasteczka i wsie decydują mi o tym, jakie moje dziecko i żona będą miały reguły. Sorry, nie zgodzę się z tym" – mówił w jednym z programów.

Źródło: dziennik.pl, gazeta polska codziennie, x

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej