Polska

Gwałt w Homokomando. Byli działacze o prawdziwych celach organizacji

Wczoraj media donosiły, że jeden z liderów Homokomando dopuścił się gwałtu z bronią w ręku na innym mężczyźnie. Internauci przypominają, że o podobnych skandalach mówiono od dawna.

2 min czytania
Fot. Tomasz Molina via: Wikipedia CC 4.0
Fot. Tomasz Molina via: Wikipedia CC 4.0
Wczoraj media donosiły, że jeden z liderów Homokomando dopuścił się gwałtu z bronią w ręku na innym mężczyźnie. Internauci przypominają, że o podobnych skandalach mówiono od dawna.

„Gazeta Wyborcza” opisała sprawę Macieja L. z Homokomando, który miał dopuścić się gwałtu na innym mężczyźnie grożąc mu bronią i wstrzykując nieznaną substancję. Teraz internauci wskazują, że o podobnych skandalach pojawiały się informacje już wcześniej, a działacze Homokomando próbowali zdyskredytować zajmującego się sprawą dziennikarza.

- „Dać mu przed tym ostrzeżenie, że albo odpuści albo jego dobre imię zostanie zmieszane z błotem. Uderzyć w niego teraz, jak się tego nie spodziewa. Ja mogę się podłożyć i spotkać z nim, by przekazać nasze stanowisko”

- czytamy w jednej z ujawnionych konwersacji.

Byli działacze organizacji przekonują, że w rzeczywistości nie miała ona służyć dobru mniejszości seksualnych, a jedynie „podrywaniu ludzi na tęczową opaskę w klubach gejowskich”.

- „Lewicowe zasady w Homokomando tak naprawdę nie istnieją. Liczą się grupówki i opowiadanie o tym, kto ostatnio komu robił dobrze ustami – niestety takie są realia bycia członkiem Homokomando”

- pisze jeden z byłych członków organizacji.

Źródło: tvp.info.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej