Polityka

Historyczna ignorancja czy celowa manipulacja? Appelbaum pod ostrzałem za atak na Kaczyńskiego

Wypowiedź Anne Applebaum, znanej amerykańskiej publicystki i żony obecnego szefa polskiego MSZ Radosława Sikorskiego, wywołała falę krytyki nie tylko ze strony Jarosława Kaczyńskiego, ale również ze strony wielu polskich komentatorów i historyków. Appelbaum w prowokacyjny sposób porównała lidera Prawa i Sprawiedliwości do Władimira Putina, sugerując, że w przypadku zamachu na jego życie „PiS zdobyłby 90 proc. głosów”. Prezes PiS nie pozostawił tych słów bez odpowiedzi.

2 min czytania
Fot. via Wikipedia.org, Domena publiczna/YouTube - Screenshot (Campus Polska Przyszłości)
Fot. via Wikipedia.org, Domena publiczna/YouTube - Screenshot (Campus Polska Przyszłości)
Wypowiedź Anne Applebaum, znanej amerykańskiej publicystki i żony obecnego szefa polskiego MSZ Radosława Sikorskiego, wywołała falę krytyki nie tylko ze strony Jarosława Kaczyńskiego, ale również ze strony wielu polskich komentatorów i historyków. Appelbaum w prowokacyjny sposób porównała lidera Prawa i Sprawiedliwości do Władimira Putina, sugerując, że w przypadku zamachu na jego życie „PiS zdobyłby 90 proc. głosów”. Prezes PiS nie pozostawił tych słów bez odpowiedzi.

– Trudno sobie wyobrazić bardziej skandaliczne porównanie. Gdyby ktoś porównał Annę Applebaum do Goebbelsa, byłoby to równie absurdalne. Nie wiem, co jest przyczyną tej nienawiści – skomentował Jarosław Kaczyński podczas konferencji prasowej w Sejmie. Prezes PiS odniósł się również do insynuacji, jakoby zamach byłby politycznie „korzystny” dla PiS. – To nie tylko podłe, ale i absurdalne – dodał.

Applebaum zasłynęła w ostatnich latach jako orędowniczka tezy, że PiS stanowi zagrożenie dla demokracji w Polsce, często przedstawiając ugrupowanie Kaczyńskiego w sposób skrajnie jednostronny na łamach zachodnich mediów, takich jak „The Atlantic” czy „Washington Post”. Jednak jej najnowsza wypowiedź – zdaniem wielu – przekroczyła granice dopuszczalnej debaty publicznej.

Publicystka, która kiedyś uchodziła za eksperta od Europy Środkowej, coraz częściej krytykowana jest za powierzchowne, a wręcz nieuczciwe interpretacje polskiej rzeczywistości. Jej słowa są nie tylko oderwane od faktów, ale nierzadko noszą znamiona propagandowego uogólnienia, które ma za zadanie oczernić konkretnych polityków, a nie rzetelnie analizować złożoność sytuacji politycznej.

Komentatorzy zwracają uwagę, że Appelbaum konsekwentnie milczy na temat naruszeń demokracji przez środowiska liberalno-lewicowe w Polsce, a jej aktywność koncentruje się głównie na dyskredytowaniu prawicy.

W przestrzeni publicznej pojawiają się głosy, że Applebaum nie tylko nie rozumie istoty polskiego konserwatyzmu, ale wręcz traktuje go jako swojego ideologicznego wroga. Jej porównanie Kaczyńskiego do Putina, w sytuacji, gdy PiS od lata jednoznacznie opowiada się za silnym sojuszem z USA, NATO i Ukrainą, jawi się jako nie tylko bezczelne, ale też historycznie bezpodstawne.

- Można by odpowiedzieć, „A kim jest Anne Applebaum i jaką funkcję pełni w rządzie Stanów Zjednoczonych?”. Jeżeli w rzeczywistości taka wypowiedź padła, jest ona bez znaczenia. Jest wyrazem frustracji osobistych pani Applebaum jako żony Radosława Sikorskiego. Nie ma żadnego znaczenia politycznego – powiedział odnosząc się do innych antypolskich wypowiedzi Appelbaum, politolog prof. Przemysław Żurawski vel Grajewski w rozmowie z portalem wPolityce.pl.

Źródło: tvp info, wpolityce.pl, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej