Polityka

Hołownia - marszałek „rotacyjny” czy „przyspawany”?

Wygląda na to, że Szymon Hołownia tak bardzo zżył się z fotelem marszałka Sejmu, że niełatwo będzie go przekonać do respektowania uzgodnień wewnątrzkoalicyjnych, wzywających go od przyszłej jesieni do ustąpienia z tej funkcji.

1 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (RMF24, Janusz Jaskółka)
Fot. screenshot - YouTube (RMF24, Janusz Jaskółka)
Wygląda na to, że Szymon Hołownia tak bardzo zżył się z fotelem marszałka Sejmu, że niełatwo będzie go przekonać do respektowania uzgodnień wewnątrzkoalicyjnych, wzywających go od przyszłej jesieni do ustąpienia z tej funkcji.

„Warunki rynkowe się zmieniają i umowa koalicyjna również może ulegać zmianom" – powiedział na antenie telewizji Polsat News eurodeputowany z ramienia Polski 2050 Michał Kobosko.

Kobosko zasugerował również, że posłowie jego ugrupowania oraz PSL mogą nie zagłosować za rok za przejęciem od Hołowni funkcji marszałka Sejmu przez przedstawiciela postkomunistycznej lewicy Włodzimierza Czarzastego.

Na słowa przedstawiciela Polski 2050 zareagował Tomasz Trela z Lewicy.

„Indywidualne odczucia pana Koboski czy też poszczególnych polityków PSL-u lub Polski 2050 są mniej ważne, ponieważ mamy określone ustalenia polityczne. Dlatego też tego typu wypowiedzi traktuję jako wrzutkę polityczną, z czego w ostatnim czasie Trzecia Droga dość mocno słynie” – stwierdził Trela.

Źródło: polsatnews.pl, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej