Skandal

Izba Dyscyplinarna nie istnieje, a KE… potrąca Polsce kolejne środki

„Najbardziej oburzający jest fakt, że nie wiemy dlaczego wciąż naliczane są kary. Tymczasem Komisja Europejska stwierdza, że to nie jej wina i że wykonuje jedynie postanowienie TSUE o zabezpieczeniu” – mówi o kolejnych środkach potrąconych Polsce przez Komisję Europejską prof. Genowefa Grabowska.

1 min czytania
Ursula von der Leyen (screenshot YouTube - European Commission)
Ursula von der Leyen (screenshot YouTube - European Commission)
„Najbardziej oburzający jest fakt, że nie wiemy dlaczego wciąż naliczane są kary. Tymczasem Komisja Europejska stwierdza, że to nie jej wina i że wykonuje jedynie postanowienie TSUE o zabezpieczeniu” – mówi o kolejnych środkach potrąconych Polsce przez Komisję Europejską prof. Genowefa Grabowska.

W Polsce nie funkcjonuje już Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego. Mimo to, Komisja Europejska potrąciła wczoraj Polsce piątą transzę kar za jej funkcjonowanie w wysokości 30 mln euro. Łącznie Bruksela potrąciła Polsce za funkcjonowanie Izby już 204 miliony euro. Sprawę skomentowała w rozmowie z portalem wPolityce.pl specjalizująca się w prawie międzynarodowym prof. Genowefa Grabowska, w ocenie której „mamy do czynienia z urzędniczym aktem złej woli ze strony Komisji Europejskiej”.

- „To nadużycie uprawnienia. Teraz cynicznie przerzuca się na Polskę kwestię proceduralną i namawia się nas do złożenia wniosku o zmianę zabezpieczenia”

- wskazała prawniczka.

Prof. Grabowska podkreśliła, że to do Komisja Europejskiej, która występowała o zabezpieczenie, teraz należy skierowanie wniosku o jego uchylenie. Polska natomiast, zdaniem rozmówczyni wPolityce.pl, powinna wnieść skargę przeciwko Komisji.

Źródło: wPolityce.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej