Uwaga

J. Kaczyński w „Le Figaro": Mamy pełne i niepodważalne prawo do zadośćuczynienia!

„W żadnym wypadku nie możemy zapomnieć o ogromie cierpienia moralnego i upokorzenia wynikającego z jawnie popełnionych przez okupanta zbrodni - w tym oczywiście Holokaustu” – mówił w rozmowie z „Le Figaro” Jarosław Kaczyński. Prezes Prawa i Sprawiedliwości podkreślał, że to Polska proporcjonalnie poniosła największe straty w wyniku wywołanej przez hitlerowskie Niemcy wojny.

1 min czytania
Kancelaria Sejmu / Rafał Zambrzycki via Wikipedia, CC BY 2.0
Kancelaria Sejmu / Rafał Zambrzycki via Wikipedia, CC BY 2.0 · fot. Kancelaria Sejmu / Rafał Zambrzycki via Wikipedia, CC BY 2.0
„W żadnym wypadku nie możemy zapomnieć o ogromie cierpienia moralnego i upokorzenia wynikającego z jawnie popełnionych przez okupanta zbrodni - w tym oczywiście Holokaustu” – mówił w rozmowie z „Le Figaro” Jarosław Kaczyński. Prezes Prawa i Sprawiedliwości podkreślał, że to Polska proporcjonalnie poniosła największe straty w wyniku wywołanej przez hitlerowskie Niemcy wojny.

Wobec gigantycznych strat wyrządzonych Polakom mamy według prezesa PiS:

[…] pełne i niepodważalne prawo do poszukiwania i uzyskania odpowiedniego zadośćuczynienia”.

Dodał, że powinniśmy skorzystać z tego w imię „podstawowego poczucia sprawiedliwości, w imię prawdy historycznej, a także w imię prawdziwego polsko-niemieckiego pojednania”.

Jarosław Kaczyński mówił o wyjątkowo okrutnych zbrodniach, jakich Niemcy dopuszczali się na Polakach od pierwszych dni działań wojennych. Poza masowymi mordami i pojedynczymi zbrodniami prowadzono też politykę, której celem było zagłodzenie polskiego społeczeństwa.

Prezes Prawa i Sprawiedliwości w rozmowie z francuskim dziennikiem jednoznacznie ocenił, że niedopuszczalne jest:

[..] z punktu widzenia moralności i godności – aby Polska została wyłączona z procesu odszkodowawczego przez Niemcy, podczas gdy siedemdziesiąt innych krajów mogło skorzystać z jakiejś formy odszkodowania”.

Dodał, że wbrew deklaracjom Niemiec, Polska nie zrezygnowała nigdy z domagania się od Niemiec reparacji wojennych. Wskazał, że deklaracja Rady Ministrów z sierpnia 1953 roku nie miała znaczenia prawnego, ponieważ nigdy nie ogłoszono jej w Dzienniku Urzędowym i nie zarejestrowano we właściwych rejestrach Narodów Zjednoczonych.

Źródło: niezalezna.pl,"Le Figaro"

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej