Polityka

J. Sasin odpowiada Pomasce ws. „gotowego aktu oskarżenia”

– Potwierdzają się wszelkie informacje, które do tej pory mieliśmy nieoficjalnie i potwierdzają się wszystkie fragmenty raportu NIK, który mogliśmy śledzić w mediach. Ta sprawa jest wielce bulwersująca, ale muszę powiedzieć, że ten raport, blisko 90 stron, to jest gotowy akt oskarżenia wobec ministra Sasina. Oczywiście to nie kontrolerzy są od tego, żeby formułować akt oskarżenia, ale to zapewne gotowy materiał dla prokuratury – powiedziała podczas konferencji prasowej w Gdański posłanka KO Agnieszka Pomaska.

2 min czytania
Fot. Screenshot - polsatnews.pl
Fot. Screenshot - polsatnews.pl
– Potwierdzają się wszelkie informacje, które do tej pory mieliśmy nieoficjalnie i potwierdzają się wszystkie fragmenty raportu NIK, który mogliśmy śledzić w mediach. Ta sprawa jest wielce bulwersująca, ale muszę powiedzieć, że ten raport, blisko 90 stron, to jest gotowy akt oskarżenia wobec ministra Sasina. Oczywiście to nie kontrolerzy są od tego, żeby formułować akt oskarżenia, ale to zapewne gotowy materiał dla prokuratury – powiedziała podczas konferencji prasowej w Gdański posłanka KO Agnieszka Pomaska.

Do jej słów na antenie Polsat News odniósł się poseł Prawa i Sprawiedliwości i były wicepremier Jacek Sasin, który był gościem Bogdana Rymanowskiego w poniedziałkowym "Gościu Wydarzeń".

- Nie boję się. Chyba, że założyć, żeby założyć, że w Polsce nie ma niezależnego wymiaru sprawiedliwości, to wtedy każdego można wsadzić do więzienia na podstawie wyimaginowanych zarzutów - odpowiedział Sasin, dojąc, że posłanka Platformy Obywatelskiej sformułowała "wiele niemądrych wypowiedzi".

- Nie bardzo wie, o czym mówi. Nie ma wiedzy na ten temat, jak przebiega proces fuzji wielkich firm – podkreślił polityk PiS.

Według raportu NIK, Orlen podczas fuzji z Lotosem zbył aktywa o 5 mld zł taniej niż zakładała to wycena.

- Ja się pytam od jakiej wyceny? Nie ma czegoś takiego, jak wycena wykonana przez Najwyższą Izbę Kontroli – wyjaśnił Sasin, dodając że kontrolerzy NIK dokonali swoich wyliczeń w oparciu o niepełne dane.

- Z jednej strony na szali leżą wyceny wykonane przez renomowane firmy do tego powołane, z drugiej strony mamy szacunki NIK wykonane nie wiadomo w oparciu o jaką metodologię, na jakiej zasadzie przeprowadzone – wskazał Jacek Sasin.

Zauważył też, że podczas przeprowadzania kontroli, NIK kilka razy zmieniał kontrolerów.

- Tak jakby szukano takich, którzy zgodzą się podpisać te bzdury, jakie się w tym raporcie znalazły – dodał.

Wskazał też, że dowodem na nierzetelność działań NIKu mogą być tak zwane "taśmy Banasia"., a głównym zadaniem tej instytucji ma być obecnie „robienie prezentów Donaldowi Tuskowi”.

Sasin podkreślił, że cały proces fuzji Orlenu z Lotosem był korzystny zarówno dla Skarbu Państwa, jak i dla bezpieczeństwa energetycznego Polski, pomimo faktu niekorzystnego zbycia aktywów.

- Były zbywane pod przymusem na skutek decyzji Komisji Europejskiej – wskazał polityk PiS.

Źródło: polsatnews.pl, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej