Polska

Jak było z zatrzymaniem sprawców napaści na Niedzielskiego?

Pewien chaos pojawił się wokół zatrzymania sprawców napaści na byłego ministra zdrowia Adama Niedzielskiego. Najpierw pojawiły się informacje, wedle których napastnicy sami zgłosili się wczoraj wieczorem na komendę policji. Później policja poinformowała, że tak było, ale dlatego, że funkcjonariusze wcześniej ustalili ich tożsamość i wezwali.

3 min czytania
Fot. Pixabay.com
Fot. Pixabay.com
Pewien chaos pojawił się wokół zatrzymania sprawców napaści na byłego ministra zdrowia Adama Niedzielskiego. Najpierw pojawiły się informacje, wedle których napastnicy sami zgłosili się wczoraj wieczorem na komendę policji. Później policja poinformowała, że tak było, ale dlatego, że funkcjonariusze wcześniej ustalili ich tożsamość i wezwali.

W centrum Siedlec dwóch mężczyzn brutalnie pobiło wczoraj byłego ministra zdrowia Adama Niedzielskiemu, któremu wcześniej MSWiA odebrało ochronę. W rozmowie z PAP mł. asp. Barbara Jastrzębska z siedleckiej policji poinformowała, że sprawcy napaści sami zgłosili się na komendę, na co zwrócił uwagę były minister cyfryzacji Janusz Cieszyński, odpowiadając na utrzymany w tryumfatorskim tonie wpis rzecznik MSWiA Karoliny Gałeckiej.

- „Panie @jciesz, minister @MKierwinski odpowiada za sprawne działania @PolskaPolicja. Sprawcy ataku zostali zatrzymani zaledwie kilka godzin od zdarzenia. Imponujące działanie, przyzna Pan? Sam Pan Adam Niedzielski podziękował za sprawną reakcję służb”

- napisała rzecznik.

- „W wyniku podjętych działań mężczyźni sami zgłosili się do komendy miejskiej policji w Siedlcach — przekazała w czwartek przedstawicielka policji podczas konferencji prasowej w sprawie pobicia byłego ministra zdrowia Adama Niedzielskiego. Sami się zgłosili. Vivat @MKierwinski!”

- odpowiedział poseł Cieszyńśki.

W odpowiedzi rzecznik MSWiA stwierdziła, że „sprawcy nie zgłosili się własnej woli – zostali namierzeni przez Policję i wezwani do komendy”.

- „To efekt skutecznych działań służb państwa, a nie akt dobrej woli bandytów”

- stwierdziła.

Do sprawy za pośrednictwem mediów społecznościowych odniosła się też Polska Policja.

- „Zatrzymanie i stawienie się w jednostce Policji sprawców ataku nie było wyrazem dobrej woli z ich strony, ale efektem działań policjantów, którzy w toku czynności ustalili tożsamość napastników i ich miejsca zamieszkania. Policjanci pracujący nad sprawą działali wielotorowo. Jednocześnie w KPP w Siedlcach trwało przesłuchanie świadka, który skontaktował się z osobami podejrzewanymi i przekazał, że Policja zna tożsamość sprawców i będą zatrzymani”

- czytamy w komunikacie.

Wcześniej na profilu Policja Mazowsze poinformowano, że „Policjanci wiedząc już kto stoi za atakiem na byłego  ministra, znając tożsamość, miejsce zamieszkania i mając nagranie z  przebiegu zdarzenia, skontaktowali się z ustalonymi mężczyznami i  wezwali do stawiennictwa w jednostce Policji”.

- „Obaj mężczyźni, mając  świadomość, że ich tożsamość jest znana Policji, ok. godz. 21:30  ustaleni przez nas mieszkańcy Siedlec w wieku 35 i 39 lat, po uprzedniej  konsultacji ze swoim adwokatem, zgłosili się do siedleckiej komendy.  Obaj byli nietrzeźwi, mieli ponad 2 promile alkoholu w organizmie.  Pobrano od nich krew na zawartość narkotyków. Zostali przez nas  zatrzymani w Pomieszczeniach dla Osób Zatrzymanych”

- dodano.

Źródło: X.com, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej