Kościół

Jak często zdarzają się opętania? Ks. prof. Kobyliński: W swoim życiu nie spotkałem osoby opętanej

„To przypadki niezwykle rzadkie. Natomiast to, co jest przedmiotem mojej troski, to niezwykle poważne ryzyko psychomanipulacji religijnej. Można, szczególnie ludziom młodym, ale także osobom będącym w potrzebie, bardzo łatwo wmówić opętanie” – przestrzega ks. prof. Andrzej Kobyliński, kierownik Katedry Etyki UKSW w Warszawie.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Telewizja Republika)
Fot. screenshot - YouTube (Telewizja Republika)
„To przypadki niezwykle rzadkie. Natomiast to, co jest przedmiotem mojej troski, to niezwykle poważne ryzyko psychomanipulacji religijnej. Można, szczególnie ludziom młodym, ale także osobom będącym w potrzebie, bardzo łatwo wmówić opętanie” – przestrzega ks. prof. Andrzej Kobyliński, kierownik Katedry Etyki UKSW w Warszawie.

Ks. prof. Andrzej Kobyliński gościł w „Pytaniu na śniadanie” na antenie TVP2, gdzie stwierdził, że w jego ocenie w Polsce zbyt często sięga się po rytuał egzorcyzmu.

- „W Polsce na przestrzeni ostatnich dwudziestu lat zostaliśmy zalani afrykańskim, azjatyckim rozumieniem szatana i złych duchów. To jest banalizacja. I niestety jest to często bardzo szkodliwe, ponieważ jeśli komuś zbyt łatwo wmówimy opętanie bądź, jeśli kogoś zbyt łatwo przestraszymy diabłem, to skutki tego dla zdrowia psychicznego mogą być absolutnie fatalne”

- podkreślił filozof.

Goszcząca w programie psychiatra, dr Dorota Chojnowska-Balcerzyk przypomniała, że opętanie pojawia się w międzynarodowej klasyfikacji chorób.

- „Są takie sytuacje, kiedy medycyna nie może pomóc. Wtedy zwracamy się do egzorcystów i oni czasami pomagają. W moim przekonaniu i w moim doświadczeniu jest to niezwykle, niezwykle rzadkie. W badaniach naukowych mówi się, że jeden na 4 tys. przypadków jest jakimś opętaniem”

- wyjaśniła.

Powołując się na swoje doświadczenie, lekarka zwróciła uwagę, że księża egzorcyści najpierw kierują na konsultacje ze specjalistami, a dopiero później ewentualnie podejmują rozmowę rozeznaniową. W zdecydowanej większości przypadków, w czasie tej rozmowy wykluczają opętanie.

- „Jest ścisła współpraca psychologa, psychiatry i egzorcysty”

- podkreśliła.

Zaznaczyła, że w swojej karierze nie miała sytuacji, w której uznałaby za stosowne skierować pacjenta do osoby duchownej. Często natomiast egzorcyści kierują pacjentów do niej.

Ks. prof. Kobyliński zwrócił przy tym uwagę, że o ile w Kościele katolickim te kwestie są uporządkowane, to mamy w Polsce wiele nowych związków wyznaniowych, w których obserwujemy „wolną amerykanka” w tym zakresie.

Duchowny podkreślił, że w swoim życiu nie spotkał osoby, co do której miałby przekonanie, że potrzebuje ona pomocy egzorcysty.

- „To przypadki niezwykle rzadkie. Natomiast to, co jest przedmiotem mojej troski, to niezwykle poważne ryzyko psychomanipulacji religijnej. Można, szczególnie ludziom młodym, ale także osobom będącym w potrzebie, bardzo łatwo wmówić opętanie”

- powiedział.

Wskazał, że zasugerowanie komuś opętanie może spowodować nieodwracalną szkodę psychiczną.

Materiał dostępny jest TUTAJ.

Źródło: TVP2, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej