Polska

„Jak na Ukrainie 26 lat temu”. Mocne komentarze po ujawnianiu nagrań z funkcjonariuszem SOP

„Jesteśmy na prostej drodze do przekształcenia naszego państwa w gangsterską pararepublikę” – alarmuje szef wydawców TV Republika Jarosław Olechowski, komentując nagranie, na którym funkcjonariusz SOP snuje wizję morderstwa dziennikarza tej telewizji.

2 min czytania
Fot. screenshot - X.com (@OlechowskiJarek)
Fot. screenshot - X.com (@OlechowskiJarek)
„Jesteśmy na prostej drodze do przekształcenia naszego państwa w gangsterską pararepublikę” – alarmuje szef wydawców TV Republika Jarosław Olechowski, komentując nagranie, na którym funkcjonariusz SOP snuje wizję morderstwa dziennikarza tej telewizji.

W programie „W punkt” na antenie Telewizji Republika ujawniono wczoraj nagrania, na których funkcjonariusz Służby Ochrony Państwa zapowiadał zabójstwo dziennikarza Piotra Nisztora.

Za pośrednictwem mediów społecznościowych do sprawy odniósł się szef wydawców TV Republika Jarosław Olechowski, który przypomniał w tym kontekście brutalnie zabójstwo dziennikarza, do jakiego w 2000 roku doszło na Ukrainie.

- „Jest kwiecień 2000 rok. Dziennikarz rodem z Tbilisi Gieorgij Gongadze zakłada gazetę internetową "Ukraińska Prawda", która nie zostawia suchej nitki na rządach ukraińskiego prezydenta Leonida Kuczmy. Prezydenta i jego ludzi oskarża o korupcję na ogromną skalę. 16 września dziennikarz ginie bez wieści. Miesiąc później w podkijowskim lesie znaleziono ciało bez głowy. Okazuje się, że to zwłoki Gongadze. Były ochroniarz Kuczmy, Mykoła Melnyczenko, ujawnił nagrania z prezydenckiego gabinetu. Z ich treści wynika, że głowa państwa chciała się pozbyć niepokornego dziennikarza”

- przypomina Olechowski.

Choć wskazuje, że w przypadku Piotra Nisztora groźby są efektem osobistej zemsty funkcjonariusza, to tutaj również chodzi o dziennikarza związanego z mediami atakowanymi przez rządzących.

- „Najważniejsi politycy obozu władzy cyklicznie obrażają dziennikarzy Republiki, odmawiając nam prawa do wykonywania zawodu dziennikarza i wzywają do zamknięcia naszej telewizji - największej niezależnej od rządu stacji w Polsce. To może rodzić poczucie bezkarności wśród funkcjonariuszy, szczególnie tych którzy na codzień pracują z najważniejszymi figurami reżimu Donalda Tuska”

- zauważył.

Olechowski przekonuje, iż „ujawnione przez Republikę nagranie pokazuje, że dzisiejsza Polska zaczyna przypominać Ukrainę sprzed 26 lat rządzoną przez klany mafijne”.

- „Jesteśmy na prostej drodze do przekształcenia naszego państwa w gangsterską pararepublikę”

- dodaje.

Źródło: Niezależna.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej