Polityka

„Jak opętana wariatka”. Wipler ostro o minister pracy

Minister rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk postuluje wzmocnienie kompetencji państwowej Inspekcji Pracy, m.in. w kwestii fikcyjnych umów B2B. Przed dramatyczny konsekwencjami jej działań dla małych firm przestrzega poseł Konfederacji Przemysław Wipler, który twierdzi, że minister „zachowuje się jak opętana wariatka”.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Polskie Radio RDC, tvn24)
Fot. screenshot - YouTube (Polskie Radio RDC, tvn24)
Minister rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk postuluje wzmocnienie kompetencji państwowej Inspekcji Pracy, m.in. w kwestii fikcyjnych umów B2B. Przed dramatyczny konsekwencjami jej działań dla małych firm przestrzega poseł Konfederacji Przemysław Wipler, który twierdzi, że minister „zachowuje się jak opętana wariatka”.

O propozycję minister Dziemianowicz-Bąk, która ma zaradzić problemowi fikcyjnych umów B2B, poseł Wipler był pytany w programie „Graffiti” na antenie Polsat News.

- „Konfederacja jest przeciwna, by niszczyć polskie firmy i by uderzać ponad 2 miliony polskich mikrofirm, firm rodzinnych, często firm jednoosobowych, ponieważ skutkiem wprowadzenia takich przepisów byłaby sytuacja, w której przychodzi urzędnik i mówi ci: Nie, twoja umowa, którą masz ze swoim partnerem, to jest umowa o pracy. Oznacza dla tych małych firm - nie dla wielkich pracodawców, dla koncernów, ale dla tych małych firm - że z mocą wsteczną będziesz musiał oddać cały VAT, który odliczyłeś na wszystkich zakupach z odsetkami, że z mocą wsteczną będziesz musiał zapłacić ty też podatki”

- wskazał parlamentarzysta.

- „To już w chwili obecnej oznacza, że pojawiły się oferty dla firm: przygotujemy cię do tej zmiany, przerzucimy wszystkich twoich partnerów do spółki na przykład maltańskiej, estońskiej, cypryjskiej. Jeżeli już będzie umowa nie na polską firmę, tylko na maltańską i tam zapłacą podatki polscy przedsiębiorcy, to wtedy Państwowa Inspekcja Pracy będzie mogła wypić sobie kawę, powiedzieć: „Okej, nic tu nie mam do gadania”

- doda.

Wipler przestrzegł przez pomysłami minister Dziemianowicz-Bąk szefa rządu, szefa resortu finansów i ministra nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu.

- „Pani minister Dziemianowicz - Bąk zachowuje się jak opętana wariatka w tym temacie. Przestrzegam pana ministra Domańskiego, pana ministra Berka i pana premiera Donalda Tuska”

- powiedział.

W przekonaniu polityka Konfederacji, „chodzi o to, żeby grozić wykończeniem pracodawców, którzy - wiedząc, że to ich wykończy - będą się godzić na dużo większe składki”.

Źródło: wPolityce.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej