Polityka

„Jakie to żałosne” - neo-TVP pominęła w transmisji z igrzysk udział Prezydenta

Transmisja ceremonii otwarcia zimowych igrzysk olimpijskich wywołała w Polsce burzliwą debatę w mediach społecznościowych. Część widzów zwróciła uwagę, że komentatorzy Telewizji Polskiej w likwidacji wspomnieli o obecności ministra sportu i turystyki Jakuba Rutnickiego, nie odnosząc się jednocześnie do udziału prezydenta RP Karola Nawrockiego, który zasiadał w loży honorowej stadionu San Siro w Mediolanie.

2 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (Prezydent RP)
Fot. Screenshot - YouTube (Prezydent RP)
Transmisja ceremonii otwarcia zimowych igrzysk olimpijskich wywołała w Polsce burzliwą debatę w mediach społecznościowych. Część widzów zwróciła uwagę, że komentatorzy Telewizji Polskiej w likwidacji wspomnieli o obecności ministra sportu i turystyki Jakuba Rutnickiego, nie odnosząc się jednocześnie do udziału prezydenta RP Karola Nawrockiego, który zasiadał w loży honorowej stadionu San Siro w Mediolanie.

Uroczystość inaugurująca igrzyska – zorganizowane wspólnie w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo – zgromadziła kilkunastu przywódców państw, premierów oraz przedstawicieli rodzin królewskich. Obecny był również wiceprezydent USA J.D. Vance. W Polsce wydarzenie transmitowały TVP oraz Eurosport.

W trakcie relacji komentator Piotr Sobczyński mówił: „W ceremonii otwarcia bierze udział minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki, który reprezentuje rząd podczas tych igrzysk. Przed ceremonią pan minister wziął udział w spotkaniu z innymi ministrami sportu z całego świata…”. Wypowiedź ta stała się punktem zapalnym internetowej dyskusji.

Były przedstawiciel prezydenta w Krajowej Radzie Sądownictwa Maciej Krzyżanowski napisał na X: „Czy naprawdę dwóch komentatorów TVP… nie wie, że jest na nim także Prezydent Rzeczpospolitej Karol Nawrocki???”. Z kolei dr hab. Stefan Bielański pytał publicznie, czy głowa państwa rzeczywiście była obecna na stadionie, skoro nie została wymieniona w komentarzu.

Do sprawy odnieśli się również inni komentatorzy życia publicznego. Eryk Mistewicz stwierdził: „Nie zauważono obecności PREZYDENTA RP”, a Marzena Paczuska dodała: „Zapomniał powiedzieć, że jest prezydent RP. Jakie to jest żałosne”.

Do chwili publikacji artykułu Telewizja Polska nie wydała oficjalnego stanowiska w sprawie zarzutów dotyczących sposobu prowadzenia transmisji.

Źródło: X, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej