Uwaga

Jeden z oprawców ks. Popiełuszki nie doczeka procesu - zmarł

Waldemar Chmielewski, były porucznik bezpieki skazany za udział w uprowadzeniu i zabójstwie księdza Jerzego Popiełuszki, zmarł 5 września 2023 roku w Warszawie. Informację tę ujawnia tygodnik "Do Rzeczy".

1 min czytania
Fot. Andrzej Iwański via Wikipedia, CC BY-SA 3.0
Fot. Andrzej Iwański via Wikipedia, CC BY-SA 3.0
Waldemar Chmielewski, były porucznik bezpieki skazany za udział w uprowadzeniu i zabójstwie księdza Jerzego Popiełuszki, zmarł 5 września 2023 roku w Warszawie. Informację tę ujawnia tygodnik "Do Rzeczy".

Prowokacja na Chłodnej, która miała miejsce w grudniu 1983 roku, stanowiła jedno z najbardziej skandalicznych wydarzeń związanych z działaniami komunistycznej bezpieki w Polsce. Funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa podrzucili materiały kompromitujące księdza Popiełuszkę, co doprowadziło do jego aresztowania.

Po latach akt oskarżenia w tej sprawie został skierowany przeciwko byłym funkcjonariuszom SB, w tym także przeciwko Waldemarowi Chmielewskiemu.

Niestety, śmierć Chmielewskiego sprawia, że zarzuty stawiane mu w procesie nie zostaną już odczytane na sali sądowej. Po odbyciu wyroku za udział w zbrodniach przeciwko księdzu Popiełuszce, Chmielewski zmienił nazwisko i prowadził prywatną działalność gospodarczą. Mimo prowadzonego śledztwa, nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień.

Sprawa prowokacji na Chłodnej nadal pozostaje otwarta, a pozostali oskarżeni – Grzegorz P. i Leszek Pękala – czekają na rozprawę sądową. Biuro prasowe warszawskiego Sądu Okręgowego poinformowało, że nadal nie wyznaczono terminu pierwszej wokandy w tej sprawie.

Źródło: dorzeczy.pl, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej