Polska

Jednak żałuje? Stuhr znowu zmienił zdanie

Jerzy Stuhr wywołał ogromną burzę stwierdzając kilka dni temu, że nie ma sobie nic do zarzucenia po tym, jak jadąc pod wpływem alkoholu potrącił motocyklistę. Teraz aktor wydał oświadczenie, w którym przekonuje, że jednak myśli inaczej.

2 min czytania
fot. yt/tomasz lis
fot. yt/tomasz lis
Jerzy Stuhr wywołał ogromną burzę stwierdzając kilka dni temu, że nie ma sobie nic do zarzucenia po tym, jak jadąc pod wpływem alkoholu potrącił motocyklistę. Teraz aktor wydał oświadczenie, w którym przekonuje, że jednak myśli inaczej.

Jerzy Stuhr został skazany na grzywnę w wysokości 12 tys. zł oraz 6 tys. zł na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej za prowadzenie samochodu w stanie nietrzeźwości. Chodzi o zdarzenie z października 2022 roku, kiedy to prowadząc samochód pod wpływem alkoholu potrącił motocyklistę. Nie zatrzymał się twierdząc, że nie zauważył kolizji, a później okazało się, iż ma 0,7 promila alkoholu w organizmie. Po tym zdarzeniu aktor wydał oświadczenie, w którym przepraszał za swoje zachowanie i zapewniał, że żałuje jazdy po alkoholu.

- „Bardzo żałuję i przepraszam, że wczoraj podjąłem tę najgorszą w moim życiu decyzję o prowadzeniu samochodu”

- napisał.

Po kilku miesiącach Stuhr zmienił jednak zdanie.

- „Odwołałem się od wyroku. Sędzia uznał, że nie uciekłem z miejsca zdarzenia, a obrażenia tego pana wymagały zwolnienia lekarskiego krótszego niż siedem dni. Widać więc, że wszystko mogło zostać spreparowane, być może jako element nagonki na mnie”

- stwierdził w rozmowie z serwisem weekend.gazeta.pl.

O kolizji sprzed roku Jerzy Stuhr mówił również w wywiadzie dla Plejady.

- „Czuję się niewinny, skończyło się na kolizji. Tak naprawdę nic nie zrobiłem, więc wewnętrznie jestem kompletnie czysty. Oczywiście denerwują mnie pomówienia i stosunek prokuratury do mojej osoby, która proponowała coraz wyższe kary i chciała mnie zjeść. Pan Ziobro ścigał pół roku. Powiedzieli, że będą to robić do końca, a ja się zastanawiam: po co?”

- powiedział.

Teraz aktor wycofuje się ze swoich słów. W oświadczeniu opublikowanym przez Plejadę podkreśla, że jedynie wyraził fakt, iż wewnętrznie pogodził się ze swoim błędem.

- „W związku z opublikowaniem wywiadu z moim udziałem chciałem sprostować moją wypowiedź. Mówiąc o tym, że wewnętrznie jestem kompletnie czysty, miałem na myśli fakt, że wewnętrznie udało mi się pogodzić z tą sytuacją i błędem, który popełniłem w październiku 2022 r. W dalszym ciągu uważam, że to była najgorsza decyzja w moim życiu o prowadzeniu samochodu. Wziąłem na siebie za to odpowiedzialność. Serdecznie przepraszam za moją nieprecyzyjną wypowiedź”

- napisał.

Źródło: Plejada.pl, weekend.gazeta.pl, Pudelek.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej