Polityka

Jest decyzja Sejmu ws. siłowego doprowadzenia Zbigniewa Ziobry

W piątek 25 lipca 2025 r. Sejm Rzeczypospolitej Polskiej wyraził zgodę na zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie Zbigniewa Ziobry na posiedzenie sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa. Za uchwałą opowiedziało się 241 posłów, przeciw było 197, nikt nie wstrzymał się od głosu. To historyczna decyzja – po raz pierwszy w III RP wyrażono zgodę na tak daleko idące środki wobec byłego ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego.

2 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (RMF24, Sejm RP)
Fot. Screenshot - YouTube (RMF24, Sejm RP)
W piątek 25 lipca 2025 r. Sejm Rzeczypospolitej Polskiej wyraził zgodę na zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie Zbigniewa Ziobry na posiedzenie sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa. Za uchwałą opowiedziało się 241 posłów, przeciw było 197, nikt nie wstrzymał się od głosu. To historyczna decyzja – po raz pierwszy w III RP wyrażono zgodę na tak daleko idące środki wobec byłego ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego.

Wniosek o zatrzymanie Ziobry złożył 11 lipca Adam Bodnar, były już minister sprawiedliwości i prokurator generalny. Podkreślił, że były szef resortu unika stawienia się przed komisją śledczą ds. Pegasusa, choć jest kluczowym świadkiem w sprawie nadużyć związanych z inwigilacją obywateli i polityków przy użyciu izraelskiego oprogramowania szpiegowskiego.

Zgoda Sejmu otwiera drogę do przymusowego doprowadzenia Ziobry przez funkcjonariuszy policji. Już wcześniej komisja regulaminowa Sejmu pozytywnie zaopiniowała wniosek Bodnara, wskazując, że obecność Ziobry na przesłuchaniu jest niezbędna dla wyjaśnienia sprawy.

Zbigniew Ziobro od początku kwestionuje legalność powołanej komisji. W swoich publicznych wystąpieniach wielokrotnie powoływał się na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z września 2024 r., który – jak twierdzi – stwierdził niezgodność uchwały o powołaniu komisji z Konstytucją RP. „Bezprawiu nie należy ulegać” – argumentował Ziobro w Sejmie, dodając, że działania komisji są sprzeczne z zasadami państwa prawa.

Były minister przypomniał także wydarzenia ze stycznia 2025 r., kiedy – czytamy – został zatrzymany i doprowadzony na posiedzenie komisji bez swojej zgody. Przekazał też, że nie tylko uniemożliwiono mu opuszczenie sali, ale także naruszono jego prawa obywatelskie. „Jest to oczywiste przestępstwo kryminalne, za które w przyszłości będzie pani odpowiadać” – powiedział, zwracając się do przewodniczącej komisji.

Głosowanie w Sejmie pokazało wyraźny podział polityczny. Za uchwałą opowiedzieli się posłowie koalicji rządzącej oraz część niezależnych, natomiast cały klub Prawa i Sprawiedliwości głosował przeciw. Przedstawiciele PiS-u w kuluarach zapowiedzieli dalszą obronę byłego ministra i określili działania komisji jako „polityczny lincz”.

Źródło: pap, sejm rp, x, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej