Polska

„Jest dużo gorzej, niż przedstawia to rząd”. Niepokojące ustalenia o pożarach w Polsce

„Jest bardzo źle, dużo gorzej, niż to przedstawia rząd” – mówi o serii podpaleń w Polsce b. oficer wywiadu Tomasz Broniś. Wedle medialnych ustaleń, lista usiłowań i podpaleń realizowanych w Polsce na zlecenie rosyjskiego GRU jest znacznie dłuższa niż w powszechnej świadomości Polaków.

2 min czytania
Fot. Kimbichlich via: Wikipedia CC 4.0/gov.pl
Fot. Kimbichlich via: Wikipedia CC 4.0/gov.pl
„Jest bardzo źle, dużo gorzej, niż to przedstawia rząd” – mówi o serii podpaleń w Polsce b. oficer wywiadu Tomasz Broniś. Wedle medialnych ustaleń, lista usiłowań i podpaleń realizowanych w Polsce na zlecenie rosyjskiego GRU jest znacznie dłuższa niż w powszechnej świadomości Polaków.

Na liście tej ma być np. restauracja w Gdyni, magazyn palet pod Warszawą, fabryka farb we Wrocławiu czy centrum budowlane w Gdańsku. O sprawie pisze „Rzeczpospolita”, która o komentarz poprosiła byłego oficera wywiadu Tomasza Bronisia.

- „To sytuacja bez precedensu. Obce państwo dokonuje aktów sabotażu u nas w kraju, posługując się zwerbowanymi do tego ludźmi. Nigdy nie mieliśmy do czynienia z tak groźnym zjawiskiem. Jest bardzo źle, dużo gorzej, niż to przedstawia rząd”

- powiedział ekspert.

Jak wskazuje dziennik, Rosjanie werbują sabotażystów m.in. za pośrednictwem platformy Telegram, oferując od 10 do 15 tys. euro osobom gotowym wywołać pożar w dużych polskich miastach. W ub. tygodniu ABW zatrzymała pięć osób w tej sprawie. W środę polskie służby ujęły na Pomorzu trzech zwerbowanych mężczyzn: dwóch obywateli Białorusi i jednego Polaka.

- „Z ustaleń wrocławskiej prokuratury wynika, że nowo zatrzymani najpierw nocą z 21 na 22 czerwca 2023 r. podpalili koktajlem Mołotowa włoską restaurację w Gdyni, a w tym roku z 8 na 9 kwietnia – magazyn europalet w Markach pod Warszawą (spłonęło 100 metrów sześc. towaru). Usiłowali też podłożyć ogień w Gdańsku w centrum farb i tynków. Mężczyźni mieli działać na zlecenie GRU, a są powiązani z ujętym przez ABW w styczniu tego roku Ukraińcem, który szykował się do podłożenia ognia pod wrocławską fabrykę farb”

- czytamy.

„Rzeczpospolita” zwraca również uwagę na poszlaki, wedle których również pożar Marywilskiej 44 to dzieło Rosjan.

Celem rosyjskich działań jest wywołanie chaosu i strachu wśród Polaków.

- „Dla Rosji wszystko ma znaczenie, nic nie jest przypadkowe. Wzbudzenie niepokoju w społeczeństwie może się przełożyć na niechęć do pomagania broniącej się Ukrainie”

- zauważa Broniś.

To właśnie z tego powodu GRU tak chętnie do ataków werbuje Ukraińców.

Źródło: „Rzeczpospolita”, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej