Polityka

Jest stanowisko policji ws. użycia gazu w Inowrocławiu

W miniony weekend w Inowrocławiu doszło do incydentu w trakcie wizyty prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego. Grupka osób używała wulgaryzmów pod adresem zarówno partii rządzących, jak też zabezpieczających wydarzenie policjantów. Jeden z funkcjonariuszy użył wobec awanturników gazu łzawiącego.

2 min czytania
Jest stanowisko policji ws. użycia gazu w Inowrocławiu
Jest stanowisko policji ws. użycia gazu w Inowrocławiu · fot. Fot. screenshot - Twitter
W miniony weekend w Inowrocławiu doszło do incydentu w trakcie wizyty prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego. Grupka osób używała wulgaryzmów pod adresem zarówno partii rządzących, jak też zabezpieczających wydarzenie policjantów. Jeden z funkcjonariuszy użył wobec awanturników gazu łzawiącego.

W grupie przeciwników partii rządzącej część uczestników miała na sobie koszulki z wulgarnym symbolem ośmiu gwiazdek oraz napisami obrażającymi polityków PiS.
W mediach społecznościowych politycy Platformy Obywatelskiej udostępniają nagranie wideo, na którym policja używa gazu wobec dwóch mężczyzn w Inowrocławiu, którzy ponoć zachowywali się przyjaźnie. Jak z nagrania jedna wynika coś zupełnie przeciwnego.

Możemy usłyszeń m.in.:

Zamaskowany chojrak w policyjnym mundurze gazuje nieagresywnych obywateli”, „ty psie”, „kur**” czy „piz**”.

Warto też podkreślić, że funkcjonariusze wielokrotnie powtarzali polecenia odsunięcia się, na co agresorzy nie tylko nie reagowali, ale nadal obrażali policjantów.

Jak podają lokalni działacze Prawa i Sprawiedliwości, znaczną część zgromadzonych „stanowili działacze związani z Platformą Obywatelską i prezydentem miasta Ryszardem Brejzą” czytamy na portalu TVP Info.

W odpowiedzi na pytanie portalu TVP Info Komenda Wojewódzka Policji w Bydgoszczy wydała oświadczenie w tej sprawie.

Podczas zabezpieczenia w Inowrocławiu policjanci wydawali polecenia i ostrzeżenia o użyciu siły fizycznej oraz miotacza gazu. Użycie tych środków umożliwia Ustawa z dnia 24 maja 2013 r. o środkach przymusu bezpośredniego – powiedziała mł. insp. Monika Chlebicz.

– Mimo wielokrotnie powtarzanych jasnych i zrozumiałych poleceń wydawanych wobec osób, które podchodziły do kordonu funkcjonariuszy, aby te odsunęły się na bezpieczną odległość, osoby te nie reagowały, stawiając bierny opór, podchodząc coraz bliżej. Policjant, oceniając na miejscu sytuację, zastosował gradację używanych środków przymusu od siły fizycznej poprzez odepchnięcie, która nie przyniosła oczekiwanego rezultatu, do użycia ręcznego miotacza gazu – dodała oficer policji.

Źródło: portal tvp info, twitter

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej