Polityka

Jeszcze niedawno prognozy „nie były przesadnie alarmujące”. Dziś Tusk mówi o „największej ulewie w historii”

Rząd przedstawił dziś Sejmowi informacje na temat działań podejmowanych w związku z nawiedzającymi Polskę powodziami. Głos zabrał m.in. premier Donald Tusk, który mówił o „największej ulewie w historii”, choć jeszcze 13 września zapewniał, że „prognozy nie są przesadnie alarmujące”.

1 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Donald Tusk - kanał oficjalny)
Fot. screenshot - YouTube (Donald Tusk - kanał oficjalny)
Rząd przedstawił dziś Sejmowi informacje na temat działań podejmowanych w związku z nawiedzającymi Polskę powodziami. Głos zabrał m.in. premier Donald Tusk, który mówił o „największej ulewie w historii”, choć jeszcze 13 września zapewniał, że „prognozy nie są przesadnie alarmujące”.

Szef rządu wyraził solidarność z ofiarami powodzi i podziękował wszystkim, którzy angażują się w przeciwdziałanie i usuwanie jej skutków.

- „Bez tego wielkiego wysiłku tych wszystkich ludzi nie mielibyśmy szans z największą ulewą w historii

- powiedział.

- „Nigdy tak dużo deszczu nie spadło w Europie Środkowej w tak krótkim czasie. Musimy zdać sobie sprawę ze skali tego zjawiska, dopiero wtedy zrozumiemy, jak ogromną wartością był, jest i będzie w nadchodzących dniach wysiłek oraz solidarność ofiar i bohaterów tych trudnych chwil. Udało się mieszkańcom, strażakom, druhom z ochotniczej straży pożarnej, żołnierzom, żołnierzom WOT, policjantom, samorządowcom, im wszystkim udało się w wielu miejscach zapobiec najgorszemu”

- dodał.

Stwierdził, że Polskę nawiedziła powódź większa niż w 1997 roku, ale „uniknęliśmy tej najgorszej katastrofy”.

- „Duże miasta, duże skupiska ludności, takie jak Wrocław czy Opole, zostały uratowane przed wielką wodą”

- podkreślił.

Źródło: PAP, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej