USA

Biden zabrał głos po zamachu na Trumpa. "To chore!"

Prezydent Joe Biden zabrał głos po nieudanej próbie zamachu na Donalda Trumpa. Do swojego kontrkandydata zwrócił się po imieniu – „Donaldzie”.

1 min czytania
Fot. Gage Skidmore, CC 2.0
Fot. Gage Skidmore, CC 2.0
Prezydent Joe Biden zabrał głos po nieudanej próbie zamachu na Donalda Trumpa. Do swojego kontrkandydata zwrócił się po imieniu – „Donaldzie”.

Biały Dom podał, że Biden i Trump rozmawiali telefonicznie w sobotę późnym wieczorem. Informację tę potwierdził także sztab Trumpa.

Prezydent Biden wierzy, że Trump „ma się dobrze”. Został poinformowany o szczegółach zdarzenia przez Secret Service i Homeland Security.

„W Ameryce nie ma miejsca na tego rodzaju przemoc” – stwierdził Biden.

„To chore. To chore. To jeden z powodów, dla których musimy zjednoczyć ten kraj. Nie możemy na to pozwolić. Nie możemy być tacy. Nie możemy na to przyzwalać” – dodał.

Wskazał również, że wiec Trumpa powinien był się odbyć bez żadnych problemów.

„Nie wiem wystarczająco dużo - mam opinię, ale nie dysponuję faktami” – stwierdził także prezydent, odpowiadając na pytanie, czy w Pensylwanii doszło do zamachu.

„Chcę mieć pewność, że posiadamy wszystkie informacje, zanim udzielę dalszych komentarzy” – dodał.

„Modlę się za niego i jego rodzinę oraz za wszystkich, którzy byli na wiecu” – przekazał już w swoim oficjalnym komunikacie Biden.

„Jill i ja jesteśmy wdzięczni Secret Service za zapewnienie mu bezpieczeństwa. W Ameryce nie ma miejsca na tego rodzaju przemoc. Musimy zjednoczyć się jako jeden naród, aby ją potępić” – podkreślił.

Źródło: fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej