Polska

KOD przed SN. Lempart obraża sędziów

W ramach jawnego posiedzenia, Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych rozstrzyga dziś o ważności wyborów prezydenckich. Przed gmachem sądu zebrały się dwie grupy protestujących. Jedna z nich domaga się powtórnego liczenia głosów, a druga uszanowania decyzji Polaków, którzy wybrali Karola Nawrockiego na prezydenta.

1 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Janusz Jaskółka)
Fot. screenshot - YouTube (Janusz Jaskółka)
W ramach jawnego posiedzenia, Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych rozstrzyga dziś o ważności wyborów prezydenckich. Przed gmachem sądu zebrały się dwie grupy protestujących. Jedna z nich domaga się powtórnego liczenia głosów, a druga uszanowania decyzji Polaków, którzy wybrali Karola Nawrockiego na prezydenta.

W proteście uczestniczą m.in. działacze Komitetu Obrony Demokracji.

- „Domagamy się od najwyższych władz ustawodawczych i wykonawczych działań prowadzących do ponownego i rzetelnego ustalenia wyniku wyborów. Tylko przeliczenie wszystkich głosów w wyborach prezydenckich w 2025 roku niezależnie od różnych stanowisk doktrynalnych i wątpliwości natury praktycznej pozwoli obu stronom podzielonego społeczeństwa uznać dokonany wybór”

- przekonywał działacz tej organizacji Mariusz Szewczyk.

Aktywiści podważają też status decydującej o ważności wyborów Izby Kontroli Nadzwyczajnej. Swoim stanowiskiem w tej sprawie postanowiła podzielić się inicjatorka wulgarnych i agresywnych manifestacji proaborcyjnych Marta Lempart.

- „Tak zwana Izba Kontroli nie jest sądem. Osoby, które w niej zasiadają nie są sędziami, a to co wydadzą z siebie, to będzie oświadczenie

- przekonywała liderka tzw. Strajku Kobiet.

Źródło: Polsatnews.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej