Polityka

Kaleta ostro: To Kierwiński, a nie Trzaskowski, rozdaje karty w Warszawie

Debata o nocnej sprzedaży alkoholu w Warszawie nabiera coraz ostrzejszego charakteru. Choć prezydent stolicy Rafał Trzaskowski ogłosił, że od 1 czerwca 2026 roku wprowadzi ograniczenia w tym zakresie, przedstawiciele opozycji twierdzą, że decyzja nie należała do niego. Poseł PiS Sebastian Kaleta w rozmowie z DoRzeczy.pl podkreślił, że w kluczowych sprawach ostateczne zdanie ma szef MSWiA, Marcin Kierwiński.

2 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (Sebastian Kaleta)
Fot. Screenshot - YouTube (Sebastian Kaleta)
Debata o nocnej sprzedaży alkoholu w Warszawie nabiera coraz ostrzejszego charakteru. Choć prezydent stolicy Rafał Trzaskowski ogłosił, że od 1 czerwca 2026 roku wprowadzi ograniczenia w tym zakresie, przedstawiciele opozycji twierdzą, że decyzja nie należała do niego. Poseł PiS Sebastian Kaleta w rozmowie z DoRzeczy.pl podkreślił, że w kluczowych sprawach ostateczne zdanie ma szef MSWiA, Marcin Kierwiński.

Kaleta wprost stwierdził, że Trzaskowski nie podejmuje decyzji jako niezależny prezydent miasta. – Ostatnia sesja Rady Miasta Warszawy pokazała, że to nie on podejmuje decyzje, tylko Marcin Kierwiński. Gdyby Trzaskowski naprawdę decydował, uchwała przez niego zaproponowana zostałaby przyjęta, a nie została – mówił polityk PiS.

Zdaniem Kalety, zmiana stanowiska władz Warszawy wynika nie z analizy problemu społecznego, lecz z presji partyjnej. – To nie jest decyzja Trzaskowskiego, tylko efekt działań Kierwińskiego, który miał za zadanie rozwiązać wizerunkowy kryzys Platformy Obywatelskiej. Najprawdopodobniej Donald Tusk nakazał Kierwińskiemu uporządkowanie sprawy – wskazał.

Decyzja o wprowadzeniu ograniczeń dopiero od czerwca przyszłego roku, zdaniem Kalety, każe zastanowić się, jakie interesy stoją za tym rozwiązaniem. PiS w Warszawie postulował, by to poszczególne dzielnice mogły samodzielnie decydować o zakazie nocnej sprzedaży alkoholu. – Cztery dzielnice już tak zdecydowały i być może kolejne by dołączyły. Tymczasem władze stolicy miotają się od skrajności do skrajności – komentował poseł.

Kaleta przekonuje, że zamiast partyjnych przepychanek najlepszym rozwiązaniem byłoby oddanie decyzji w ręce mieszkańców. – W związku z konfliktem między Kierwińskim a Trzaskowskim proponujemy referendum. To warszawiacy powinni zadecydować, czy chcą wprowadzenia zakazu nocnej sprzedaży alkoholu w całym mieście – oświadczył.

Zdaniem polityka PiS, referendum zakończyłoby spór i pozwoliło na realną debatę o problemach związanych z nocną sprzedażą alkoholu, szczególnie w Śródmieściu i kilku innych dzielnicach, gdzie mieszkańcy coraz głośniej domagają się ograniczeń.

Źródło: dorzeczy.pl, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej