USA

Kalifornia: Dom spłonął, ocalała tylko figurka Matki Bożej

Amerykańska rodzina państwa Halpin, jak wiele innych, straciła w niedawnych kalifornijskich pożarach dobytek życia i dom w Los Angeles, w którym mieszkała 37 lat. Jednak ku jej zaskoczeniu ogień nie zdołał zniszczyć dwóch rzeczy. „To było niezwykłe, jak wszystko zostało spalone, ale figurka Maryi Panny i druga figurka świętego Józefa były w doskonałym stanie” – powiedział 12 stycznia Peter Halpin, głowa wielopokoleniowej rodziny, w rozmowie ze stacją telewizyjną „Fox News”.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (7NEWS Australia)
Fot. screenshot - YouTube (7NEWS Australia)
Amerykańska rodzina państwa Halpin, jak wiele innych, straciła w niedawnych kalifornijskich pożarach dobytek życia i dom w Los Angeles, w którym mieszkała 37 lat. Jednak ku jej zaskoczeniu ogień nie zdołał zniszczyć dwóch rzeczy. „To było niezwykłe, jak wszystko zostało spalone, ale figurka Maryi Panny i druga figurka świętego Józefa były w doskonałym stanie” – powiedział 12 stycznia Peter Halpin, głowa wielopokoleniowej rodziny, w rozmowie ze stacją telewizyjną „Fox News”.

Jak wyznał: „Nasz dom jest poświęcony Najświętszemu Sercu Jezusa i zawsze tak było, i cała moja rodzina”. Peter Halpin i jego żona Jackie po pożarze postanowili wrócić, by w modlitwie podziękować Bogu za lata spędzone w zniszczonym teraz domu. Wówczas odkryli cudownie ocalałe figurki, które oprócz lekkich śladów osmalenia, były nienaruszone. Stojąc na miejscu, rodzice z szóstką dorosłych dzieci zaśpiewali antyfonę Regina Caeli.

Nagranie z modlitwy, zamieszczone na Instagramie, szybko rozprzestrzeniło się w sieci, choć – jak powiedział Halpin – intencją rodziny nie było bicie rekordów popularności. „Jednak reakcja społeczności była niewiarygodna i tak bardzo serdeczna” – kontynuował. Jego żona dodała, że chcieli podziękować Bogu za to, że są bezpieczni, a „pieśń pojawiła się tak jakby sama przez się. Chciałam po prostu się pomodlić. Chciałam być wdzięczna tak bardzo, jak to możliwe, za to, co mieliśmy” – powiedziała Jackie Halpin.

36-letni syn państwa Halpin, Andrew, powiedział w wywiadzie dla „National Catholic Register”, że maryjna pieśń, która znana jest w rodzinie od dziesięcioleci, miała ogromne dla niej znaczenie w tym momencie i dała poczucie bliskości i uzdrowienia. „Musimy oddać wszystko Bogu. A jeśli to oznacza w tym czasie nasz dom, decydujemy się ufać, że jesteśmy w Jego dłoni” – wyznał.

Pete, syn państwa Halpin, postanowił zainicjować zbiórkę pieniędzy, by pomóc swoim rodzicom. Choć założonym celem było zebranie 90 tys. dolarów, w chwili pisania artykułu przekroczono sumę 145 tys. dolarów.

Źródło: LifeSiteNews.com; gofundme.com; foxnews.com; ncregister.com

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej