Wiadomości

Kandydat na prezydenta Rumunii chce, by Lwów należał do Polski

Zwycięzca pierwszej tury unieważnionych wyborów prezydenckich w Rumunii, będący głównym faworytem do objęcia tego urzędu, oskarżany o prokremlowskie poglądy polityka Calin Georgescu uważa, że Ukraina jest „wymyślonym państwem”, a Lwów powinien należeć do Polski.

1 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Călin Georgescu - Canalul Oficial)
Fot. screenshot - YouTube (Călin Georgescu - Canalul Oficial)
Zwycięzca pierwszej tury unieważnionych wyborów prezydenckich w Rumunii, będący głównym faworytem do objęcia tego urzędu, oskarżany o prokremlowskie poglądy polityka Calin Georgescu uważa, że Ukraina jest „wymyślonym państwem”, a Lwów powinien należeć do Polski.

„Ukraina jest wymyślonym państwem, które tak naprawdę nie istnieje” – powiedział Georgescu.

Zdaniem rumuńskiego polityka droga do rozbioru jest „nieunikniona”.

„Świat się zmienia, więc zmieniają się i granice. A więc gdzie my jesteśmy? My mamy Bukowinę północną, mamy Budziak i mamy północną część Maramuresz na Zakarpaciu - część tego regionu należy się Węgrom. Lwów dostaje się Polakom. No i zostaje Małorosja” (ukraińskie terytoria nazywane tak przez Rosjan - red.) – stwierdził Calin Georgescu.

Źródło: PAP, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej