Kościół

Kard. Woelki rezygnuje z udziału w niemieckiej „drodze synodalnej”

Metropolita Kolonii, kard. Rainer Maria Woelki poinformował, że nie weźmie udziału w zbliżającym się zgromadzeniu niemieckiej „drogi synodalnej”. „Dla mnie droga synodalna dobiegła końca” – oświadczył purpurat podkreślając, że Kościół pilnie potrzebuje teologicznego wyjaśnienia tego trwającego od 2019 roku procesu w niemieckim Kościele.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (EWTN | Katholisches Fernsehen weltweit)
Fot. screenshot - YouTube (EWTN | Katholisches Fernsehen weltweit)
Metropolita Kolonii, kard. Rainer Maria Woelki poinformował, że nie weźmie udziału w zbliżającym się zgromadzeniu niemieckiej „drogi synodalnej”. „Dla mnie droga synodalna dobiegła końca” – oświadczył purpurat podkreślając, że Kościół pilnie potrzebuje teologicznego wyjaśnienia tego trwającego od 2019 roku procesu w niemieckim Kościele.

Duchowny w rozmowie z portalem domradio.de wyraził przekonanie, że „wszyscy zaangażowani – również uczestnicy drogi synodalnej - ostatecznie chcą dobra dla Kościoła”. Zauważył jednak, że różnie postrzegana jest droga do tego wspólnego celu.

Mówiąc o procesie synodalnym, kard. Woelki podzielił się swoim wrażeniem, zgodnie z którym „od pewnego momentu droga synodalna w Niemczech polegała przede wszystkim na wdrażaniu określonych stanowisk politycznych Kościoła”. Zauważył przy tym, że istnieją różne poglądy co do tego, czym w ogóle jest synodalność. Wskazał na nauczanie papieża Franciszka oraz papieża Leona XIV, zgodnie z którym „synodalność jest wydarzeniem duchowym, narzędziem ewangelizacji”, dlatego synodalność bez ewangelizacji jest „całkowicie nie do pomyślenia”. Mówiąc o swoim postrzeganiu synodalności wyjaśnił, że rozumie ją jako możliwość wzajemnego słuchania się, zaprezentowania przez każdego swojej opinii oraz wspólnego wsłuchiwania się w głos Ducha Świętego. Zaznaczył jednak, że w Kościele katolickim to biskup ma „w ostatniej instancji władzę decyzyjną nad swoją diecezją, którą powierzył mu sam Chrystus”.

- „Obiecałem chronić wiarę Kościoła i podążać drogą mojej diecezji w jedności z papieżem. Chciałbym to również realizować w przyszłości”

- oświadczył.

To natomiast, jak podkreślił, trudno jest pogodzić z byciem częścią „gremium, w którym 27 biskupów diecezjalnych, 27 członków Centralnego Komitetu Katolików Niemieckich (ZdK) i kolejnych 27 członków, którzy jeszcze muszą zostać wybrani, wspólnie obradują i podejmują decyzje”.

Purpurat jako „obciążającą” ocenił też polaryzację Konferencji Episkopatu Niemiec.

- „Napięcia mnie przytłaczają, ponieważ nie chcę nikomu zarzucać, że nie chce dobra”

- stwierdził.

Źródło: KAI, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej