Polityka

Karpińskiemu grozi do 12 lat więzienia, ale Trzaskowski mu… ufa

W związku z aferą śmieciową w stolicy Polski, sekretarzowi miasta i byłemu ministrowi w rządzie Donalda Tuska Włodzimierzowi Karpińskiemu zarzuca się przyjęcie łapówki w wysokości 5 mln złotych, za co może mu grozić nawet do 12 lat pozbawienia wolności. Chodzi o sprawę załatwiania kontraktów z Miejskim Przedsiębiorstwem Oczyszczania w Warszawie.

1 min czytania
Fot. Tomasz Sienicki via: Wikipedia CC 3.0/yt/platforma obywatelska
Fot. Tomasz Sienicki via: Wikipedia CC 3.0/yt/platforma obywatelska
W związku z aferą śmieciową w stolicy Polski, sekretarzowi miasta i byłemu ministrowi w rządzie Donalda Tuska Włodzimierzowi Karpińskiemu zarzuca się przyjęcie łapówki w wysokości 5 mln złotych, za co może mu grozić nawet do 12 lat pozbawienia wolności. Chodzi o sprawę załatwiania kontraktów z Miejskim Przedsiębiorstwem Oczyszczania w Warszawie.

- Zaufałem Włodzimierzowi Karpińskiemu i dalej mu ufam – powiedział prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.

Odpowiadając na pytania dziennikarzy Trzaskowski powiedział, że nie miał sygnałów o nieprawidłowościach w gospodarce odpadami, a jedynie „związkowcy mówili, że są pewnego rodzaju plotki”. Próbował też przekonywać, że wręcz nie ma możliwości „ustawiana przetargów”.

Okazało się też, że – odnosząc się z kolei do pytania dziennikarza Polsat News o jego nieobecność na ubiegłotygodniowej radzie miasta – po raz kolejny winny temu był PiS, który „próbuje robić spektakl polityczny”.

- Ja w takich spektaklach politycznych nie zamieram uczestniczyć. Sprawę wyjaśnia prokuratura, co do której mam bardzo ograniczone zaufanie, ale mam zaufanie do sądów – stwierdził Trzaskowski.

Źródło: pap, portal tvp info

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej