Kasta basta!

Kasta basta. Polskie sądy chcą wstrzymać prace na Odrze po myśli Brandenburgii

„Ze względu na koszty wykonania postanowienia NSA, na skutki społeczno-prawne i środowiskowe, nie można wykonać tak idiotycznych, radykalnych działań” – oświadczył wiceminister infrastruktury Marek Gróbarczyk, odnosząc się do sądowego nakazu wstrzymania prac regulacyjnych na Odrze.

1 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Telewizja Republika)/Adrian Grycuk via: Wikipedia CC BY-SA 3.0 pl
Fot. screenshot - YouTube (Telewizja Republika)/Adrian Grycuk via: Wikipedia CC BY-SA 3.0 pl
„Ze względu na koszty wykonania postanowienia NSA, na skutki społeczno-prawne i środowiskowe, nie można wykonać tak idiotycznych, radykalnych działań” – oświadczył wiceminister infrastruktury Marek Gróbarczyk, odnosząc się do sądowego nakazu wstrzymania prac regulacyjnych na Odrze.

W grudniu ub. roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, po rozpatrzeniu skarg niemieckich ekologów i ministerstwa środowiska Brandenburgii, zdecydował o zatrzymaniu realizowanej przez Polskę inwestycji na Odrze. W odpowiedzi na tę decyzję Wody Polskie wspólnie z Generalnym Dyrektorem Ochrony Środowiska skierowały odwołanie. Naczelny Sąd Administracyjny jednak oddalił zażalenie. W myśl decyzji polskiego sądu, prace muszą natychmiast zostać wstrzymane, ponieważ „ekosystemowi grożą nieodwracalne szkody”.

Do sprawy odniósł się za pośrednictwem mediów społecznościowych wiceszef resortu infrastruktury Marek Gróbarczyk, który podkreśla, że nie można zatrzymać inwestycji.

- „Nie możemy sobie pozwolić na zahamowanie realizacji inwestycji, która jest ukończona w 96 proc. Jeżeli zostawimy te urządzenia niezabezpieczone, to się rozlecą i poniesiemy miliardowe straty tak, jak ponieślibyśmy je, gdybyśmy w przypadku wyroku TSUE zamknęli kopalnię Turów”

- wyjaśnił polityk.

Źródło: tvp.info.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej