Kasta basta!

Kasta basta! Sąd wypuścił na wolność groźnego pedofila

Po tym jak w Siemianowicach Śląskich w marcu 2004 r. Marcin Jarczyk (44 l.) zgwałcił 11-letnią dziewczynkę oraz 8-letniego chłopca, kuzyna pierwszej ofiary, Sąd Rejonowy w Mikołowie skazał go na 15 lat pozbawienia wolności. Okazuje się jednak, że Sąd w Raciborzu skrócił mu karę o rok, a groźny pedofil wrócił do swojego miejsca zamieszkania.

1 min czytania
Fot. via Pixabay.com
Fot. via Pixabay.com
Po tym jak w Siemianowicach Śląskich w marcu 2004 r. Marcin Jarczyk (44 l.) zgwałcił 11-letnią dziewczynkę oraz 8-letniego chłopca, kuzyna pierwszej ofiary, Sąd Rejonowy w Mikołowie skazał go na 15 lat pozbawienia wolności. Okazuje się jednak, że Sąd w Raciborzu skrócił mu karę o rok, a groźny pedofil wrócił do swojego miejsca zamieszkania.

Groźny pedofil, który dokonał przestępstwa na dziewczynce w katowickim Nikiszowcu dopuścił się ponadto ogromnego jej okaleczenia.

- Skazany miał przebywać w więzieniu do 13 maja 2024 roku. Jednak w kwietniu tego roku Sąd Rejonowy w Raciborzu skrócił mu pobyt za kratami i w efekcie opuścił on zakład karny na przełomie maja i czerwca – podaje portal fakt.pl.

Jak dalej czytamy, w mieszkańcy Siemianowic Śląskich od początku czerwca żyją w strachu. - Miejscowi mówią na niego "Cyklop", bo ma sztuczne oko – czytamy.

Ponadto Jarczyk po wyjściu z zakładu karnego nie zgłosił się na policję, która z tego powodu wszczęła wobec niego postępowanie.

Pełny tekst można przeczytać TUTAJ.

Źródło: fakt.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej