Polityka

Kidawa-Błońska chciała zaatakować Morawieckiego. Internauci szybko przypomnieli jej pewne nagranie

Małgorzata Kidawa-Błońska postanowiła odnieść się do działań prokuratury, która postawiła zarzuty byłemu premierowi Mateuszowi Morawieckiemu w związku z działaniami podjętymi w celu przeprowadzenia wyborów korespondencyjnych w 2020 roku. W odpowiedzi internauci przypomnieli nagranie, na którym obecna marszałek Senatu chwaliła się, że „wywaliła wybory majowe”.

2 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (Radio Zet, wPolsce24)
Fot. Screenshot - YouTube (Radio Zet, wPolsce24)
Małgorzata Kidawa-Błońska postanowiła odnieść się do działań prokuratury, która postawiła zarzuty byłemu premierowi Mateuszowi Morawieckiemu w związku z działaniami podjętymi w celu przeprowadzenia wyborów korespondencyjnych w 2020 roku. W odpowiedzi internauci przypomnieli nagranie, na którym obecna marszałek Senatu chwaliła się, że „wywaliła wybory majowe”.

Mateusz Morawiecki usłyszał dziś zarzut przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków urzędniczych w sprawie organizacji wyborów korespondencyjnych w 2020 roku. Wybory ostatecznie nie odbyły się przez działania dysponującej większością w Senacie opozycji, co pozwoliło Koalicji Obywatelskiej wymienić skompromitowaną Małgorzata Kidawę-Błońską, której poparcie sięgnęło 2 proc., na nowego kandydata – Rafała Trzaskowskiego. I teraz to właśnie Małgorzata Kidawa-Błońska postanowiła odnieść się do zarzutów stawianych wiceprezesowi PiS.

- „Mateusz Morawiecki zawsze kłamał i był chyba jedynym premierem w naszym kraju, który ma wyrok skazujący, że kłamie”

- stwierdziła na opublikowanym w mediach społecznościowych nagraniu.

Marszałek przekonuje, że „nie trzeba było łamać prawa, łamać konstytucji, tylko zastosować system, który by pozwolił przełożyć te wybory”.

- „Z jakichś powodów PiS tego nie chciał zrobić. Teraz mam nadzieję, że wezmą odpowiedzialność za to, że oszukiwali Polaków, kłamali, wydali nasze pieniądze i chcieli nadwyrężyć życie i zdrowie Polaków”

- dodała.

W odpowiedzi internauci wskazali, że już w pierwszym zdaniu marszałek Senatu minęła się z prawdą, ponieważ Mateusz Morawiecki nie usłyszał „wyroku za kłamstwo”.

Przypomniano też nagranie, na którym Małgorzata Kidawa-Błońska chwaliła się, że to ona „wywaliła majowe wybory”.

Źródło: X.com, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej