Polityka

Kierwiński wysyła pozwy. Jeden ma trafić do Protasiewicza

Były szef MSWiA Marcin Kierwiński poinformował o kierowaniu pozwów do polityków i dziennikarzy, którzy sugerowali, że w czasie przemówienia na uroczystościach z okazji Dnia Strażaka był pod wpływem alkoholu. Pozew ma trafić m.in. do Jacka Protasiewicza, który w odpowiedzi pisze o „biegłych od uzależnień i techniki nagłośnieniowej”.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (RMF24, PolskieRadio24_pl)
Fot. screenshot - YouTube (RMF24, PolskieRadio24_pl)
Były szef MSWiA Marcin Kierwiński poinformował o kierowaniu pozwów do polityków i dziennikarzy, którzy sugerowali, że w czasie przemówienia na uroczystościach z okazji Dnia Strażaka był pod wpływem alkoholu. Pozew ma trafić m.in. do Jacka Protasiewicza, który w odpowiedzi pisze o „biegłych od uzależnień i techniki nagłośnieniowej”.

Jeszcze jako szef MSWiA Marcin Kierwiński przemawiał 4 maja w czasie Centralnych Obchodów Dnia Strażaka. Na nagraniach, które obiegły media społecznościowe, minister ma wyraźne problemy z wysłowieniem się. Internauci zaczęli spekulować na temat jego niedyspozycji. Pojawiły się obawy o jego zdrowie, ale również wątpliwości co do jego trzeźwości. Sam Kierwiński wyjaśniał później, że winne było nagłośnienie i pogłos. Opublikował również wynik badania alkomatem, z którego wynika, że nie był pod wpływem alkoholu. W jego wyjaśnienia nie wierzył jednak odwołany w połowie kwietnia z urzędu wicewojewody dolnośląskiego Jacek Protasiewicz.

- „@MKierwinski wczoraj był napruty, jak Messerschmitt. Gadanie o problemach technicznych, to ściema dla maluczkich, jak niegdyś o słynnym dziadku”

- napisał na X.com.

5 maja były szef MSWiA zapowiedział wyciągnięcie prawnych konsekwencji wobec osób, „które stały i stoją za szkalowaniem jego dobrego imienia”. Wczoraj polityk był pytany na antenie Polsat News o swoje dalsze kroki.

- „Wysłany jest jeden pozew, drugi będzie wysłany pewnie jutro po południu”

- zapowiedział.

- „Jeden dotyczy byłego polityka - kiedyś Platformy - a aktualnie nie wiem. Chyba bez przynależności”

- wyjaśnił.

Dopytywany przez Bogdana Rymanowskiego, czy politykiem tym jest Jacek Protasiewicz, Kierwiński przytaknął.

- „Następny będzie dotyczył pewnego funkcjonariusza PiS, zatrudnionego w telewizji pisowskiej poprzedniej. Jeden z tzw. pisowskich dziennikarzy”

- dodał.

Do zapowiedzi Kierwińskiego odniósł się sam Protasiewicz.

- „To była koszmarna noc.Po tym wywiadzie nie mogłem zasnąć.Ogarnął mnie jakiś straszny lęk.Wyobraziłem sobie,że będę skazany na loch głodowy,Madejowe łoże lub-co najgorsze-na garotę!”

- drwi w mediach społecznościowych.

- „A tak na serio-to będzie fajny proces.Z biegłymi od uzależnień i techniki nagłośnieniowej+media”

- dodaje.

Źródło: Polsatnews.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej