Kościół

Kolegium papieża Franciszka. Nowy kardynał: Cudzołóstwo jest tylko wtedy, kiedy ktoś ma dwie osoby jednocześnie

Abp Jean-Paul Vesco z Algieru, który 7 grudnia został kardynałem, stwierdził, że nauczanie Kościoła katolickiego w sprawie rozwiedzionych, którzy ponownie weszli w związki małżeńskie, było „olbrzymią niesprawiedliwością” do momentu pojawienia się adhortacji Amoris laetitia. Jego zdaniem nie można każdej takiej sytuacji rozpatrywać tak samo i traktować jako cudzołóstwo oraz zabraniać wszystkim takimi osobom przystępowania do sakramentów.

3 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Berbère Télévision,  Vatican News)
Fot. screenshot - YouTube (Berbère Télévision, Vatican News)
Abp Jean-Paul Vesco z Algieru, który 7 grudnia został kardynałem, stwierdził, że nauczanie Kościoła katolickiego w sprawie rozwiedzionych, którzy ponownie weszli w związki małżeńskie, było „olbrzymią niesprawiedliwością” do momentu pojawienia się adhortacji Amoris laetitia. Jego zdaniem nie można każdej takiej sytuacji rozpatrywać tak samo i traktować jako cudzołóstwo oraz zabraniać wszystkim takimi osobom przystępowania do sakramentów.

„Ale dla mnie cudzołóstwo jest wówczas, kiedy ktoś ma dwie osoby w swoim życiu jednocześnie – powiedział kard. Vesco w wywiadzie, jaki przeprowadził z nim Michael Haynes dla „Life Site News”. – Powiedzieć, [że to jest] cudzołóstwo we wszystkich sytuacjach było po prostu czymś, co nie jest prawdą ani sprawiedliwe”. Następnie kardynał podał przykład osoby, której małżonek zmarł, a ona weszła w ponowny związek małżeński z kimś rozwiedzionym. Jego zdaniem ani jedna, ani druga taka osoba w tym ponownym związku nie jest cudzołożnikiem/cudzołożnicą.

Kard. Vesco uznał, że adhortacja Amoris laetitia zmieniła tę sytuację i „nikt nie może patrzeć na to [krytycznie], ponieważ to jest miłość”. Dokonał też rozróżnienia między kimś, kto porzuca współmałżonka dla kogoś innego, a kimś, kto został porzucony „przez swojego partnera, a następnie pewnego dnia dokonuje życiowego wyboru i zakochuje się ponownie i odbudowuje coś i ma dzieci. I tyle. Wszystkie takie sytuacje były jednym i tym samym, a to była niesprawiedliwość”.

Zdaniem algierskiego kardynała „Kościół nie mógł sobie na to pozwolić”. Dlatego uważa, że Amoris laetitia daje możliwość dokonania „rozróżnienia”, a także „pojednania tych ludzi z Kościołem, doprowadzenia ich z powrotem” do wspólnoty z Kościołem”. Zastrzegł się jednocześnie, że nie opowiada się za rozwodami, ale że rozwód jest „olbrzymim problemem dla rozwodników, to wypadek w życiu, a wypadki należy naprawiać. Należy pojednać, należy zrozumieć, należy naprawić, należy naprawić! Kościół nie naprawi tego [za was]. Takie było po prostu moje stanowisko”.

Haynes przypomina, że jeszcze kiedy kard. Vesco był biskupem Oranu, w 2015 r. wywołał wzburzenie swą krytyką nauczania Kościoła w sprawie rozwodników w ponownych związkach małżeńskich. Stwierdził wówczas, że „dyscyplina Kościoła” w tej kwestii „od dawna” go „niepokoiła (...), a nawet wzbudzała odrazę” w nim. Powodem było „niepotrzebne cierpienie, jakie zadaje ona osobom indywidualnym bez brania pod uwagę ich wyjątkowych sytuacji”.

Haynes zwraca uwagę na to, że Kościół niezmiennie uczy, iż osoby rozwiedzione, które wstąpiły w ponowne związki małżeńskie, nie mogą przystępować do Komunii św., gdyż żyją w stanie grzechu ciężkiego. Jest to też ujęte w Kodeksie prawa kanonicznego. Słynny fragment z Amoris laetitia, na który powołuje się algierski hierarcha, był natomiast wielokrotnie krytykowany. Już w czerwcu 2016 grupa wiodących teologów przedstawiła (...) listę błędów” w tym dokumencie. A czterech kardynałów przesłało swoje dubia, prosząc o wyjaśnienie papieża Franciszka. Jednak ich prośba do tej pory nie spotkała się z odpowiedzią.

 

Źródło: LifeSiteNews.com

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej