Polityka

Kolejne „nieścisłości” ws. Kotuli – tym razem nt. pracy

Katarzyna Kotula, obecna minister ds. równości, znalazła się w centrum powszechnej krytyki i oburzenia w związku podawanymi informacjami nt. jej wykształcenia. Jak się okazuje, na tym sprawa się nie kończy i teraz na jaw wychodzą również sprawy związane z jej doświadczeniem zawodowym. Chodzi jej deklaracje dotyczące pracy nauczycielskiej i ukończonych studiów.

2 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (TVP Info)
Fot. Screenshot - YouTube (TVP Info)
Katarzyna Kotula, obecna minister ds. równości, znalazła się w centrum powszechnej krytyki i oburzenia w związku podawanymi informacjami nt. jej wykształcenia. Jak się okazuje, na tym sprawa się nie kończy i teraz na jaw wychodzą również sprawy związane z jej doświadczeniem zawodowym. Chodzi jej deklaracje dotyczące pracy nauczycielskiej i ukończonych studiów.

Kotula deklarowała w swoim biogramie, że pracowała jako nauczycielka w Zespole Szkół Ogólnokształcących w Gryfinie. Jak wynika z informacji opublikowanych przez dziennikarza Piotra Nisztora, była tam zatrudniona jedynie na zastępstwo przez trzy tygodnie, od 13 września do 5 października 2012 roku. Szkoła dodatkowo poinformowała, że w tym okresie Kotula nie posiadała tytułu naukowego ani dokumentów potwierdzających wykształcenie wyższe.

Jeszcze większe emocje wywołała kwestia wykształcenia minister. W swoim sejmowym biogramie Kotula deklarowała ukończenie studiów magisterskich na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu (Wydział Anglistyki, Filologia Angielska). Tymczasem UAM potwierdził, że Kotula nie obroniła pracy magisterskiej i tym samym nie uzyskała tytułu magistra. Po nagłośnieniu sprawy biogram został zaktualizowany – zamiast UAM pojawiła się informacja o ukończeniu licencjatu na Collegium Balticum, prywatnej uczelni w Szczecinie.

Kotula odniosła się do zarzutów w swoim oświadczeniu, tłumacząc, że nie ukończyła studiów magisterskich na UAM z powodu choroby bliskiej osoby. Potwierdziła, że posiada jedynie tytuł licencjata zdobyty na Collegium Balticum. "Na stronie Kancelarii Sejmu widniała błędna informacja o tytule magistra, za co przepraszam" – dodała.

Źródło: x, strefaedukacji.pl, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej