Uwaga

Kolumbia. Krwawy zamach na kandydata na prezydenta w sercu Bogoty

W sobotni wieczór, 7 czerwca 2025 roku, podczas wiecu wyborczego w dzielnicy Fontibón (Modelia) w kolumbijskiej stolicy doszło do brutalnego zamachu na senatora Miguela Uribe Turbaya – kandydata prawicowej partii Centro Democrático w nadchodzących wyborach prezydenckich zaplanowanych na maj 2026 roku.

2 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (Hindustan Times)
Fot. Screenshot - YouTube (Hindustan Times)
W sobotni wieczór, 7 czerwca 2025 roku, podczas wiecu wyborczego w dzielnicy Fontibón (Modelia) w kolumbijskiej stolicy doszło do brutalnego zamachu na senatora Miguela Uribe Turbaya – kandydata prawicowej partii Centro Democrático w nadchodzących wyborach prezydenckich zaplanowanych na maj 2026 roku.

Podczas spotkania z wyborcami Uribe został zaatakowany przez uzbrojonego nastolatka, który zdołał podejść do polityka od tyłu i oddać kilka strzałów. Senator został poważnie ranny – kule trafiły go w plecy, głowę i nogę. Natychmiast ewakuowano go śmigłowcem do kliniki Fundación Santa Fe, a następnie do szpitala w Engativá, gdzie przeszedł operacje neurologiczne. Jego stan oceniany jest jako krytyczny – jak poinformowała żona polityka w mediach społecznościowych, „walczy o życie”.

Napastnik – według doniesień mający zaledwie 14–15 lat – został ujęty przez służby ochrony po krótkiej wymianie ognia. Został ranny w nogę i zatrzymany na miejscu. Trwa śledztwo mające ustalić, czy działał sam, czy był tylko narzędziem w rękach większego spisku. Prokuratura oferuje nagrodę w wysokości 3 miliardów pesos (ok. 730 tys. dolarów) za informacje prowadzące do ewentualnych współsprawców.

Uribe Turbay to polityk o dramatycznej historii rodzinnej. Jest wnukiem byłego prezydenta Kolumbii Julio Césara Turbaya Ayalę i synem Diany Turbay – dziennikarki porwanej i zamordowanej w 1991 roku przez ludzi Pablo Escobara. Jako senator od 2022 roku wielokrotnie podkreślał konieczność zdecydowanej walki z przemocą i przestępczością, wskazując, że Kolumbia nie może wrócić do czasów terroru politycznego.

Zamach wywołał falę potępienia ze strony kolumbijskich i światowych przywódców. Prezydent Gustavo Petro natychmiast odwołał planowaną wizytę zagraniczną i zwołał posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Na serwisie X napisał krótko, ale stanowczo: „Życie jest granicą, której nie wolno przekraczać”.

Międzynarodowi liderzy również nie pozostali obojętni. Sekretarz stanu USA Marco Rubio określił atak jako „zamach na demokrację” i zaapelował do władz Kolumbii o wzmocnienie ochrony polityków. Prezydenci Chile i Ekwadoru – Gabriel Boric i Daniel Noboa – zgodnie podkreślali, że przemoc nie może mieć miejsca w demokratycznym państwie.

Eksperci ostrzegają, że może to być początek nowej fali politycznego ekstremizmu. Trwa analiza, czy atak był jedynie dziełem radykalnego jednostkowego sprawcy, czy też sygnałem głębszych napięć w kolumbijskim społeczeństwie. Władze rozważają wprowadzenie dodatkowych środków ochrony dla kandydatów oraz większej kontroli nad organizacją zgromadzeń wyborczych.

Źródło: the washington post, bbc mundo, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej